- Autor: Mat
- Wyświetleń: 16649
- Dodano: 2014-05-09 / 20:36
- Komentarzy: 3
Elektrownia Opole zdradza swoje tajemnice
Czas na zwiedzanie zakładu jest ściśle wydzielony i wynosi 1,5 godziny. Wcześniej zorganizowana grupa bierze udział w prelekcji poświęconej pracy elektrowni, poszerzonej w tym roku o wątek rozbudowy zakładu o bloki energetyczne 5 i 6. Po pigułce wiedzy teoretycznej pod opieką przewodnika zwiedzający wyruszają na teren elektrowni. Pierwszym przystankiem jest chłodnia kominowa. - Ma wysokość 180 metrów. To nasz wymiennik ciepła. Ochłodzona woda zbiera się w basenie zbiorczym na dnie chłodni, stamtąd zasysana jest przez pompy obiegowe i krąży w systemie zamkniętym. Bardzo często to chłodnie kominowe i wydostająca się z nich para wodna pokazywane są, zupełnie mylnie, jako główne źródło skażenia środowiska – opowiada Paweł Osiński, oprowadzający po elektrowni.
Podczas kontynuacji zwiedzania padają pierwsze pytania. - Ile węgla zużywa elektrownia? - dociekali goście zapatrując się na ogromne czarne hałdy na terenie zakładu. - Zużycie godzinne to od 150 do 180 ton na każdy z 4 bloków – cierpliwie wyjaśniał Osiński. Swoich słuchaczom zdradzał też sporo ciekawostek. Mało kto bowiem wie, że tak ogromny dostawca energii elektrycznej jak EO czasem uzależniony jest od ... silników diesla. - W 1997 roku elektrownia była odcięta od dostaw energii. Wówczas do uszczelnienia generatorów używano właśnie potężnych silników dieslowskich. To samo tyczy się pracy turbiny, która rozgrzana do temperatury 500 stopni Celsjusza, gdyby nagle przestała pracować, byłaby do wyrzucenia – zdradza Osiński.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Niespodzianek dla zwiedzających na terenie Elektrowni Opole nie brakuje. Jedną z nich była własna jednostka gaśnicza. Elektrownia posiada 2 wozy strażackie wraz z zapleczem sprzętowym. - Czas reakcji w razie jakiegokolwiek pożaru jest szalenie istotny. Zresztą praktycznie każda większa jednostka na terenie zakładu posiada własną instalację przeciwpożarową, która uruchamia się automatycznie – zaznacza przewodnik. Duże wrażenie, szczególnie na młodszych uczestnikach zwiedzania, zrobiła nastawnia – miejsce, z którego za pośrednictwem nowoczesnego systemu komputerowego steruje się pracą 4 bloków energetycznych. „System dowodzenia” jak potocznie zwykło się mówić o tym miejscu, będzie też obsługiwał nowe bloki 5 i 6. Specjalna sekcja sterownicza jest już nawet gotowa, ale póki co nie pali się tam żadna kontrolka.
- Dni otwarte to doskonała okazja na poznanie zarówno specyfiki pracy naszego zakładu, ale też na zapoznanie się z podstawowymi pojęciami i procesami dotyczącymi produkcji energii elektrycznej. Odwiedzają nas osoby indywidualne, uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i średnich, a także studenci – wylicza Beata Walukiewicz, specjalista ds. systemów zarządzania Elektrowni Opole. - Nasza oferta cieszy się zainteresowaniem nie tylko gości z Opolszczyzny. W tym roku przyjechali do nas na przykład studenci z Politechniki Śląskiej – dodaje.
Obszerną relację fotograficzną z obchodu po Elektrowni Opole można oglądać w specjalnie przygotowanej galerii.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
















W dyskusji: 3