- Autor: Mat
- Wyświetleń: 6961
- Dodano: 2014-03-22 / 07:08
- Komentarzy: 44
Marceli Krzysztoń marzy o olimpiadzie
- Aktualnie znajduję się na takim etapie życia, w którym trzeba wybrać czy kończyć studia i poszukiwać pracy, czy trenować i dążyć do upragnionych marzeń, jakimi jest medal na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016 – brzmi rozpaczliwa deklaracja zawodnika Alu Pro Opole, który przeniósł się do stolicy Dolnego Śląska w poszukiwaniu lepszych warunków sportowego rozwoju. Obecnie trenuje w klubie WKS Śląsk Wrocław i studentem 5. roku Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu na kierunku sport.
Pod tą krótką wizytówką kryje się jednak długa lista sukcesów. Krzysztoń ma na swoim koncie kilkadziesiąt trofeów zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. W 2013 roku wywalczył złoty medal na Akademickich Mistrzostwach Polski w konkurencji Ppn60 (pistolet pneumatyczny/60 strzałów). W tym samym roku na MP seniorów zdobył srebro w konkurencji Pdw60 (pistolet dowolny/60 strzałów). W tej samej konkurencji, ale rok wcześniej Marceli przywiózł brązowy krążek z Akademickich Mistrzostw Świata w Kazaniu. Medale opolanin zdobywał też w zawodach drużynowych – w 2008 i 2009 roku srebro trafiało w jego ręce na drużynowych Mistrzostwa Europy w Pilznie. Całość uzupełniają medale mniej prestiżowych turniejów krajowych.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Za tymi wynikami stoi codzienna, mozolna i szalenie precyzyjna praca. - Trenuję codziennie, a niejednokrotnie mam rozpisane 2 treningi dzienne, tzw. specjalistyczny z bronią pneumatyczną bądź kulową (średnio 3h) oraz trening ogólnorozwojowy (1-1,5 h), które pochłaniają większą część dnia. Jeżeli dodamy do tego zajęcia na uczelni, wówczas w domu jestem około godziny 20.00 i tak dzień w dzień – opowiada Marceli. - Moim marzeniem i wyzwaniem sportowym jest wyjazd na letnią olimpiadę w Brazylii w 2016 roku. Jestem gotowy podjąć wyzwanie treningowe, ale gorzej z finansami. Gdyby nie pomoc rodziców już dawno musiałbym się pożegnać z karierą sportową – przyznaje zawodnik.
Wydatki związane z uprawianiem strzelectwa sportowego są podzielone na te stałe, które Marceli ponosi co miesiąc - 700 złotych za wynajem pokoju wraz z możliwością trenowania na obiekcie WKS Śląsk Wrocław - plus te, które zawodnik poniósł na specjalistyczny sprzęt sportowy. - A więc okulary strzeleckie (600 złotych), anatomiczną rękojeść do pistoletu pneumatycznego (800 zł) plus słuchawki, które tłumią huk wystrzału (200 zł) – wylicza opolanin. - Do tego wszystkiego należy też dodać różnego rodzaju odżywki (200 zł miesięcznie), które muszą być przebadane klinicznie, z racji tego, iż mogą być zanieczyszczone. Na takie ryzyko nie można sobie pozwolić bo z reguły raz, dwa razy w roku jestem poddawany badaniom antydopingowym. Na zawodach spotykam zawodników, którzy korzystają z odnowy biologicznej w postaci masaży czy hydromasaży, aczkolwiek na takie rarytasy mnie nie stać – dodaje.
O treningach i udziale w zawodach w ogóle nie byłoby mowy, gdyby nie wsparcie w kluczowej kwestii. Pistolet Morini, kaliber 5,6 mm (2500 euro) ufundował Marcelemu klub Alu Pro Opole. - Strzelam z niego na 50 metrów, posiada elektroniczny mechanizm spustowy, gdzie waga spustu wynosi zaledwie 45 gram. Jest to strzelanie bardzo precyzyjne. Pole dziesiątki ma 50 milimetrów kwadratowych – tłumaczy Krzysztoń. Z kolei pistolet Steyr LP 10 E (1400 euro) ufundował mu Polski Związek Strzelectwa Sportowego. Strzela się nim na odległość 10 metrów. Waga spustu wynosi 525 gram i dopiero po wyciśnięciu takiego oporu pada strzał.
- Marzę o wsparciu, które umożliwi mi walkę o kwalifikację olimpijską. Marzę o tym, aby ktoś dał mi szansę reprezentowania kraju najlepiej jak potrafię – podsumowuje Marceli.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30






W dyskusji: 44
Szczególnie z obecnym poziomem wyszkolenia w/w jednostek.
Gdzie strzelanie dobywa się od "wielkiego dzwonu" a niej jak się niektórym wydaje 5 razy w tygodniu.
Poza tym Twoje porównanie jest mniej więcej takie jak byś porównywał chirurga i rzeźnika, wszak obaj kroją mięso...
To inna półka, inne narzędzia i inne cele temu przyświecają.
Strzelectwo sportowe to wyczyn i gdybyś raz miał okazję wziąć w ręce wymienioną już broń Morini i przyrównać do bojowej a później obejrzał tarcze to byś nie pisał głupot.
Nie zastanawiałeś się dlaczego na IO nikt nie strzela z Glocków i innych cudownych policyjnych Waltherów?
A Rambo da radę im wszystkim i o to mogę się z Tobą założyć :D
Jak tak to się ciesze razem z Tobą.
Jak nie to próbuj dalej.