- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5367
- Dodano: 2014-03-07 / 13:00
- Komentarzy: 210
Stowarzyszenie Ślązaków ponownie przed sądem
Dziś w Sądzie Okręgowym w Opolu pojawili się nie tylko przedstawiciele zarządu Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej, ale też ich sympatycy. W grudniu ubiegłego roku Sąd Najwyższy cofnął rejestrację stowarzyszenia.
- Wykładnia prawa, stosowana przez Sąd Najwyższy daje podstawę do przyjęcia apelacji Prokuratury Okręgowej w Opolu, która zaskarżyła postanowienie o rejestracji stowarzyszenia - mówi Irena Leszczyńska, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
Prowadząca rozprawę sędzina tłumaczyła, że sąd odwoławczy nie jest władny do rozpatrywania o sprawie rejestrowej, bo od tego jest Sąd Rejonowy, który ostatecznie ponownie rozpatrzy sprawę rejestracji Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej.
- Powołujemy się na spisy powszechne, ale najlepiej zawsze zapytać się ludzi. Co my się będziemy pytać Obamy czy jest narodowość śląska czy jej nie ma. Najlepiej się mogą wypowiedzieć o tym autochtoni, ludzie którzy tu mieszkają, tu się wychowali - mówi Peter Langer ze Ślonskiej Ferajny. - Jak się godo w Opolu, że jest narodowość niemiecka to nie jest dziwne, że są Niemcy, ale jak już powiemy, że jest narodowość śląska to wielce oburzeni, że jest ktoś taki jak Ślązacy - dodaje Langer.
Pejter Długosz ze stowarzyszenia nie wyklucza, że jeśli nie uda się zarejestrować stowarzyszenia w Polsce, to zostanie ono zarejestrowane w innym kraju na terenie Europy. - Wcześniej jednak zamierzamy wykorzystać wszystkie środki prawne w Polsce, łącznie z Trybunałem Konstytucyjnym - dodaje.
W grudniu 2013 członkowie stowarzyszenia zgłosili decyzję Sądu Najwyższego do Komitetu Doradczego Ochrony Mniejszości przy Radzie Europy. W lutym tego roku Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej przesłało do dwóch komitetów Organizacji Narodów Zjednoczonych relację z procesu SONŚ oraz wymianę pism, jakie środowiska śląskie prowadziły w ostatnich 2 latach z instytucjami rządowymi w Polsce. Tymi komitetami są: Komitet Praw Człowieka oraz Komitet d/s Likwidacji Wszelakich Form Dyskryminacji Rasowej.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł





W dyskusji: 210
Osobiście jestem za autonomią nie tylko śląska, ale i mazur, kaszub, Podhala itd...długo by wymieniać.
Co innego autonomia a co innego narodowość.
Pismo do Ambasadora Federacji Rosyjskiej
Wasza Ekscelencjo
Ambasadorze Federacji Rosyjskiej
w Polsce
W związku z informacjami prasowymi, o umieszczeniu przez wojska rosyjskie w Obwodzie Kaliningradzkim rakiet Iskander-M, przystosowanych do przenoszenia głowic nuklearnych, w imieniu Związku Ludności Narodowości Śląskiej zwracamy się do Waszej Ekscelencji, o przekazanie władzom Federacji Rosyjskiej naszej prośby, o rozważenie możliwości niekierowania tych rakiet w kierunku Śląska.
Jak Waszej Ekscelencji zapewne wiadomo, część Górnego Śląska, wbrew swej woli wyrażonej w plebiscycie w 1921 r., trafiła do Polski w wyniku uzgodnień Ligi Narodów. Reszta Górnego Śląska i cały Dolny Śląsk, w ramach zarządu tymczasowego, pod władzę polską trafiły w 1945 r. Chociaż Polska z Niemcami zawarła układ o granicy polsko-niemieckiej w 1990 r., to jednak zrobiono to bez konsultacji z mieszkańcami terenów będących w tymczasowym zarządzie polskim. Dodatkowo Polska zniosła na części Górnego Śląska autonomię odstępując od warunku przyznania tych ziem Polsce przez Ligę Narodów.
Historia zapisała dość trudne chwile w kontaktach Ślązaków i Rosjan. Ślązacy walczyli w ramach wojsk niemieckich w czasie drugiej wojny światowej i niejednokrotnie dopuszczali się okrutności i bestialstwa wobec Rosjan i innych narodów ZSRS. W pamięci Ślązaków pozostaje zaś wywózka kilkudziesięciu tysięcy Niemców i Ślązaków do niewolniczej pracy w ZSRS, z której niewielu wróciło. Wiemy, że doszło do tego za zgodą tzw. Wielkiej Czwórki (ZSRS, USA, WLK. Brytania, Francja). Chociaż media nie przypominają, to jednak pamiętamy, że Prezydent Federacji Rosyjskiej Borys Jelcyn jak i Duma przeprosili za ten okres.
W 2000 r., kiedy Pan Prezydent Władymir Putin był z wizytą w Polsce środowisko Ślązaków (obok listu żołnierzy Armii Krajowej) zwróciło się wtenczas do niego z sugestią zadośćuczynienia przez Federację Rosyjską za niewolniczą pracę Ślązaków. Wówczas usłyszeliśmy z ust Pana Prezydenta Władymira Putina, o gotowości do zadośćuczynienia. Sprawy Ślązaków niestety reprezentuje państwo polskie i sprawa ta utknęła w tzw. polsko-rosyjskiej komisji do spraw trudnych i od kilkunastu lat jest niezałatwiona.
W trakcie obchodów 70. rocznicy wybuchu wojny polsko-niemieckiej w 1939 r., będącej dla Polski początkiem II wojny światowej, zaprotestowaliśmy przeciwko fałszowaniu historii przez Polskę dla potrzeb doraźnych, podkreślając współpracę Polski z Niemcami przed tą wojną. Również w 2008 r. sprzeciwiliśmy się agresji Gruzji na Osetię Południową, za co w Polsce dokonano na nas medialnej nagonki. Protestowaliśmy też, kiedy strona polska samowolnie zamknęła pawilon rosyjski na terenie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
Mamy nadzieję, że Wasza Ekscelencja przekaże naszą prośbę władzom Federacji Rosyjskiej, aby w swoich poczynaniach uwzględniły odrębność Ślązaków od Polaków oraz uwzględniły fakt, że nie mamy wpływu na poczynania władz polskich, które są z natury antyrosyjskie i rusofobiczne.
Życie z ciągłym zagrożeniem, zwłaszcza atomowym nie należy do przyjemności, dlatego też prosimy o przekazanie naszej prośby władzom Federacji Rosyjskiej o niekierowanie ewentualnych rakiet z głowicami jądrowymi w kierunku terytorium Śląska.
za Związek Ludności Narodowości Śląskiej
Rudolf Kołodziejczyk
Andrzej Roczniok
:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Stenogram rozmowy pomiędzy liderem ugrupowania „Swoboda” Oleg Tiahnibok i liderem ugrupowania „Prawy sektor” Dmitrij Jarosz .
Rozmowa miała miejsce w dniu 25 lutego 2014 r. w restauracji „Turgieniew” na ulicy Wielkiej Żytomirskiej 40 w Kijowie / na tej samej ulicy pod numerem 23 mieści się siedziba partii “Swoboda”/. W rozmowie poruszony jest również polski wątek.
Oleg Tiahnibok : Dobrze! Z Rosjanami i Europejczykami jasne, co myślisz o Polakach . Oni poważnie myślą o powrocie na Wołyń. Na mapach już zaczęli Wschodnie Kresy rysować. Tam są silne prapolskie nastroje. Jeśli z Europą wspólnego języka nie znajdziemy , rozżaleni na nas mogą spuścić „polskiego psa”. W styczniu polski sejm oskarżył “Swobodę” / ugrupowanie Tiahniboka –przyp. własna/ o prowadzenie antypolskiej polityki.
Dmitrij Jarosz : Możesz być dumny. Mnie jeszcze tak nikt nie nazwał. Mało OUN i UPA krwi przelali ? Będą podnosić głowę, my im zrobimy drugi Katyń . Ani metra ukraińskiej ziemi nie oddamy ani Rosjanom, ani Polakom , ani tym bardziej Żydom. Karabinów na wszystkich starczy.