- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3874
- Dodano: 2014-02-22 / 23:18
- Komentarzy: 11
Porażka Gwardii z MMTS-em Kwidzyn
W pierwszych 5 minutach wyjazdowego spotkania z MMTS gwardziści dwukrotnie nie potrafili pokonać Krzysztofa Szczeciny, bramkarza gospodarzy. Zanotowali za to 2 straty i nie potrafili znaleźć sposobu na dynamicznego Adriana Nogowskiego. Efekt? Na tablicy wyników pojawił się rezultat 4:1 i o dobrym początku sobotniego starcia podopieczni Tadeusza Jednoroga mogli zapomnieć. Gwardia lubi chyba „mieć pod górkę” bo w kolejnych akcjach mocniej wzięła się do pracy. Podanie Remigiusza Lasonia i przechwyt Grzegorza Garbacza na bramki zamienił grający coraz więcej Oskar Serpina i w 6. minucie był już remis 4:4.
Od tego momentu trwała zacięta i emocjonująca walka jakiej Gwardia nie stoczyła chyba jeszcze z żadnym rywalem w Superlidze. Szczypiorniści z Opola dobrze radzili sobie w ofensywie, ale nie potrafili się też ustrzec błędów w zasiekach defensywnych. Stąd niewielka przewaga miejscowych 10:8. Szczególnie dobrze w tej fazie meczu zaprezentował się Vladimir Bozić, który w doskonałym stylu obronił 5 rzutów rywali. Niestety Remigiusz Lasoń trafił w poprzeczkę, jego koledzy dwa razy zgubili piłkę, a do tego wszystkiego doszła kara i gra w osłabieniu. Sytuację pogarszającą się sytuację gości próbował jeszcze zmienić Nenad Zeljić, który zdobył 4 bramki i to Gwardia objęła prowadzenie 10:12.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Przełomowy moment spotkania miał miejsce w 27. minucie. Właśnie wtedy trafienie zaliczył Michał Szolc, a z karnego trafił Paweł Prokop. Gospodarze odpowiedzieli jednak 6 kolejnymi bramkami. Na przerwę MMTS schodził przy prowadzeniu 20:16. Po zmianie stron gra opolan dosłownie rozpadła się w oczach. W ciągu 5 minut Gwardia 3 razy zanotowała starty, 2 razy bronił Szczecina i MMTS prowadził odskoczył na 26:18. Dość powiedzieć, że 8 minut meczu z drugiej odsłony gwardziści przegrali w skali 10:2.
Niemoc wyraźnie podłamanych szczypiornistów z Opola trwała do 45 minuty, kiedy Przemysław Zadura podwyższył na 32:22. W ostatnim kwadransie Gwardia poderwała się jeszcze do walki, a będąc precyzyjnym, poderwał ją wprowadzony Łukasz Romatowski i Zeljić. Nasz bramkarz obronił aż 11 rzutów rywali a cegiełkę w postaci 3 bramek dołożył rozgrywający z Serbii i w 52. minucie strata do przeciwników zmalała już tylko do 5 oczek. Uciekający czas i przytomne rozegranie piłki przez zawodników z Kwidzyna nie pozwoliło jednak na chociażby wyrównanie. Ostatnie gole w meczu zdobyli Filip Scepanović i Wojciech Knop, ale zmniejszyły one tylko rozmiary zwycięstwa gospodarzy – 36:30.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie













W dyskusji: 11