- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3346
- Dodano: 2014-02-09 / 11:02
- Komentarzy: 75
Gwardia przegrała w Mielcu jednym punktem
Gwardziści zaczęli spotkanie w Mielcu od niecelnego rzutu i dwóch strat. Po 4 minutach przegrywali więc 4-0, a niemoc strzelecką swojego zespołu przełamał dopiero Remigiusz Lasoń. Opolscy zawodnicy nie potrafili jednak zatrzymać Kamila Kriegera, Antonio Pribanica i Pawła Wilka, stracili znów dwa razy piłkę i przewaga gospodarzy urosła już do rozmiarów 6-1. Żadnych efektów nie przynosiły zmiany przeprowadzone w szeregach Gwardii. Na placu gry pojawili się m.in. Paweł Swat i Paweł Adamczak, ale gra w ataku wciąż się nie kleiła.
Goście z Opola zaliczyli dwie straty, obrona nie funkcjonowała, bramkarze nie odbili choćby jednej piłki. Nawet przeciwko Gwardii grającej w przewadze Stal potrafiła zdobywać bramki i wygrywać te fragmenty meczu. W 18. minucie miejscowi zasłużenie prowadzili już 14:5. W tym momencie w poczynaniach beniaminka Superligi zaszła spora zmiana. Trzy kontry skończone kolejno przez Wojciecha Knopa, Marcina Śmieszka i Pawła Prokopa dały wynik 15:9. Za chwilę w osłabieniu piłkę przejął Łukasz Kulak i było 16:10. Dwie obrony Adama Malchera i dwa rzuty Lasonia z dystansu sprawiły, że Gwardia zmniejszyła straty do wyniku 17:13. Do końca tej części gry trafiali już tylko opolanie z wyjątkiem Michała Adamuszka, co zakończyło pierwsze 30 minut rezultatem 18:15.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Uskrzydleni gwardziści nie spuszczali z tonu i już kilka minut po przerwie Grzegorz Garbacz doprowadził do wyniku 22:20. W tym momencie podopiecznym Tadeusza Jednoroga znowu przydarzył się kryzys. W 5 minut Stal odskoczyła na 29:23. Od 46. minuty ponownie rozpoczął się koncert gry po stronie Gwardii. Malcher złapał piłkę w sytuacji sam na sam, a rywal faulował w szybkim ataku Oskara Serpinę. Piłkę wziął Paweł Prokop i nie zawiódł z 7 metrów, zresztą podobnie jak jeszcze trzy razy w następnych minutach. Kolejna przytomna akcja Łukasza Kulaka w obronie i jego rzut sprawiły, że zrobiło się 33:31. Wreszcie w 57. minucie Prokop zdobył bramkę kontaktową na 34:33.
Na elektronicznym zegarze pozostały nieco ponad 2 minuty meczu. Akcji rywala Gwardia nie obroniła, ale trafił za to Prokop. Łukasz Janyst odpowiedział z karnego i zostało w tym momencie 50 sekund rywalizacji. Z koła trafił Knop, ale Gwardii wciąż brakowało 1 punktu do remisu. W ciągu ostatnich 20 sekund opolanie próbowali gry jeden na jeden, ale Stali nie atakowała, nie popełniła błędu i nie dała sobie odebrać piłki, ostatecznie wygrywając 36:35.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA














W dyskusji: 75
znowu w plecy nam zagrali
kiedyś może im się uda
wódka piwo laska ruda
ta metoda jest najlepsza
i wygrana będzie pierwsza