Tomasz Wantuła (przy mikrofonie) przyjmuje decyzję o referendum ze spokojem. (Fot. UM Kędzierzyn-Koźle)
Komisarz wyborczy Paweł Mehl poinformował dziś, że zweryfikowano złożony wniosek oraz podpisy. - Spośród ponad 6 tysięcy podpisów odnotowaliśmy 5 774 prawidłowe zgłoszenia, a więc złożony wniosek spełniał wymogi formalne. Datę referendum wyznaczono na niedzielę 17 listopada - mówi Paweł Mehl. Aby wynik referendum był ważny do urn tego dnia muszą pójść co najmniej 8933 osoby.
Co inicjatorzy referendum zarzucają prezydentowi Kędzierzyna-Koźla ? - Niezgodne z prawem zamknięcie szkół, nepotyzm, kumoterstwo i generalnie cały marazm, którego jesteśmy świadkami - wylicza Marcin Krupa. - Wierzymy, że nie jesteśmy skazani na nieudolnego prezydenta. Jeżeli prezydent nie chce rozmawiać z mieszkańcami w sposób ogólnie przyjęty to będziemy musieli przekonać pana prezydenta, że jest złym prezydentem - dodaje.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Prezydent Kędzierzyna-Koźla wydał dziś oświadczenie w sprawie referendum. - Każdy samorządowiec jest poddawany nieustającej, codziennej weryfikacji. Rachunek wyborcy przedstawiają mu zwykle po czteroletniej kadencji. Referendum jest, a raczej powinno być nadzwyczajnym rozwiązaniem, kiedy z wyjątkowych powodów społeczeństwo mówi rządzącym "sprawdzam" przed upływem tego terminu. Czy tak jest w Kędzierzynie-Koźlu? Moim zdaniem nie. Spod pozorów obywatelskiej inicjatywy bardzo szybko wyjrzały różne interesy partii politycznych. Wierzę jednak w rozsądek mieszkańców Kędzierzyna-Koźla – że nie pozwolą się wodzić za nos partiom politycznym, które chcą urządzić w mieście trwający ponad rok festiwal wyborczy, nie proponując nic w zamian. Nie zmarnowałem mandatu danego mi przez mieszkańców w 2010 roku, więc osądu mojej pracy się nie obawiam. Informację o ogłoszeniu referendum przyjmuję zatem ze spokojem - czytamy w oświadczeniu, opublikowanym przez Tomasza Wantułę na stronie internetowej Urzędu Miasta w Kędzierzynie-Koźlu.

W dyskusji: 51
Kiedy sąsiadka z dzieckiem wróciła ze szpitala do domu, rodzice Jasia zostali zaproszeni żeby zobaczyć dziecko.
Przed wyjściem z domu tata bierze Jasia na bok i mówi: 'Mały Franek urodził się bez uszek. Jak coś wspomnisz na ten temat,
albo użyjesz nawet słowa uszy, to po powrocie do domu dostaniesz lanie jakie długo popamiętasz!'
Mały Jasio kiwnął głową i poszli. Kiedy Jasio zobaczył Franka krzyknął: 'Ojej jakie piękne dziecko!'
'Dziękuję Jasiu' powiedziała sąsiadka, 'A dlaczego tak ci się podoba?'
'No ma piękne raczki i nóżki i nosek i piękne duże oczy' mówi Jasio, dodając:
'Czy wszystko w porządku z jego wzrokiem?'
'Och tak' odpowiada dumna sąsiadka 'Doktor powiedział że ma świetny wzrok, 10/10'.
'To dobrze' odpowiada Jasio 'bo miałby p______e gdyby musiał nosić okulary':)