- Autor: Mat
- Wyświetleń: 6460
- Dodano: 2013-09-15 / 17:22
- Komentarzy: 18
Superliga wróciła do Opola. Wisła Płock za mocna dla Gwardii Opole.
Punktualnie o 14.30 w hali przy ul. Kowalskiej sędzia Grzegorz Christ ze Świdnicy dał sygnał do rozpoczęcia rywalizacji i tym samym powrót Gwardii Opole po kilku latach przerwy do najwyższej klasy rozgrywkowej szczypiorniaka stał się faktem. Trybuny wypełniły się w niedzielę po brzegi, a tuż po pierwszym gwizdku do opolskich kibiców dołączył fan klub Wisły Płock, który w całości zajął sektor przeznaczony dla mediów.
Niedzielne zawody zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście. W dwóch pierwszych akcjach Wisła zdobyła punkty – najpierw z rzutu karnego Adama Malchera pokonał Petar Nenadić, a po chwili po dobrej akcji ze skrzydła na 0:2 podwyższył Valentin Ghionea. Pierwsza próba gwardzistów wylądowała na słupku bramki strzeżonej przez Marina Sego, ale już po chwili trafił Jakub Płócienniczak. Od tej akcji w grze Gwardi coś mocno się zacięło. Akcje dla zespołu z Płocka kolejno wykańczali Mariusz Jurkiwiecz, Nenadić i Ghionea tymczasem bramka w której stał Marin była niczym zamurowana. W 10. minucie Gwardia przegrywała już 2:10, a 5 minut później już 2:12.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Rozpędzającą się ofensywę przeciwników próbował nieco wyhamować Marek Jagielski, trener Gwardii, ale dwa czasy, z których skorzystał zdały się na niewiele. Po 20 minutach opolski zespół przegrywał już 4:16. W tym momencie powrót na korzystny wynik gospodarzy wrócił na chwilę do hali przy Kowalskiej. Gwardia zdobyła 4 punkty z rzędu a swoich kolegów poderwał do walki Paweł Prokop. W 25. minucie goście uspokoili jednak szeregi defensywne i obie ekipy schodziły na przerwę przy wyniku 9:20.
Druga połowa spotkania miała zupełnie nowe oblicze. Gwardia rzuciła się na rywali i w trzech kolejnych akcjach zgarnęła komplet oczek do czego walnie przyczynił się też swoimi obronami Malcher. Sążne brawa bramkarz Gwardii zebrał przy stanie 13:24, kiedy po świetnej paradzie dograł dalekim rzutem do Wojciecha Knopa, a ten zdobył 14. punkt dla gospodarzy. Wicemistrz Polski cały czas kontrolował jednak bezpieczną przewagę z pierwszych 30 minut. W wykańczaniu akcji nie ustawał Ghionea, a w sukurs szedł mu Jurkiewicz. 10 punktów przewagi gości to wynik, który pojawiał się na elektronicznej tablicy niemal po każdym celnym rzucie Wisły Płock. Na 5 minut przed końcem stan rywalizacji brzmiał 24:33, a po słabej końcówce w wykonaniu obu drużyn zawody zakończyły się rezultatem 25:34.
- Gratuluję Gwardii Opole powrotu do Superligi i gratuluję tego meczu w tak wspaniałej atmosferze. W pierwszej połowie pokazaliśmy dobrą grę w defensywie i stąd taka przewaga. W drugiej części nasz zespół nie grał już tak intensywnie co Gwardia wykorzystała – ocenił spotkanie Manuel Cadenas, trener Wisły Płock. - Ten mecz możemy pokazywać sobie jako dobrą naukę. A jeśli się uczyć to od najlepszych i taki zespół mieliśmy dzisiaj za przeciwnika na parkiecie. Szkoda, że mecz zaczął się dla nas dopiero w drugiej połowie. Na pierwszą wyszliśmy chyba ze zbyt dużym respektem dla rywala – podsumował z kolei Marek Jagielski, trener Gwardii Opole.
W hali Gwardii panowała w niedzielę gorąca atmosfera:
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA


















W dyskusji: 18