- Autor: Mat
- Wyświetleń: 6553
- Dodano: 2013-09-15 / 17:22
- Komentarzy: 18
Superliga wróciła do Opola. Wisła Płock za mocna dla Gwardii Opole.
Punktualnie o 14.30 w hali przy ul. Kowalskiej sędzia Grzegorz Christ ze Świdnicy dał sygnał do rozpoczęcia rywalizacji i tym samym powrót Gwardii Opole po kilku latach przerwy do najwyższej klasy rozgrywkowej szczypiorniaka stał się faktem. Trybuny wypełniły się w niedzielę po brzegi, a tuż po pierwszym gwizdku do opolskich kibiców dołączył fan klub Wisły Płock, który w całości zajął sektor przeznaczony dla mediów.
Niedzielne zawody zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście. W dwóch pierwszych akcjach Wisła zdobyła punkty – najpierw z rzutu karnego Adama Malchera pokonał Petar Nenadić, a po chwili po dobrej akcji ze skrzydła na 0:2 podwyższył Valentin Ghionea. Pierwsza próba gwardzistów wylądowała na słupku bramki strzeżonej przez Marina Sego, ale już po chwili trafił Jakub Płócienniczak. Od tej akcji w grze Gwardi coś mocno się zacięło. Akcje dla zespołu z Płocka kolejno wykańczali Mariusz Jurkiwiecz, Nenadić i Ghionea tymczasem bramka w której stał Marin była niczym zamurowana. W 10. minucie Gwardia przegrywała już 2:10, a 5 minut później już 2:12.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
Rozpędzającą się ofensywę przeciwników próbował nieco wyhamować Marek Jagielski, trener Gwardii, ale dwa czasy, z których skorzystał zdały się na niewiele. Po 20 minutach opolski zespół przegrywał już 4:16. W tym momencie powrót na korzystny wynik gospodarzy wrócił na chwilę do hali przy Kowalskiej. Gwardia zdobyła 4 punkty z rzędu a swoich kolegów poderwał do walki Paweł Prokop. W 25. minucie goście uspokoili jednak szeregi defensywne i obie ekipy schodziły na przerwę przy wyniku 9:20.
Druga połowa spotkania miała zupełnie nowe oblicze. Gwardia rzuciła się na rywali i w trzech kolejnych akcjach zgarnęła komplet oczek do czego walnie przyczynił się też swoimi obronami Malcher. Sążne brawa bramkarz Gwardii zebrał przy stanie 13:24, kiedy po świetnej paradzie dograł dalekim rzutem do Wojciecha Knopa, a ten zdobył 14. punkt dla gospodarzy. Wicemistrz Polski cały czas kontrolował jednak bezpieczną przewagę z pierwszych 30 minut. W wykańczaniu akcji nie ustawał Ghionea, a w sukurs szedł mu Jurkiewicz. 10 punktów przewagi gości to wynik, który pojawiał się na elektronicznej tablicy niemal po każdym celnym rzucie Wisły Płock. Na 5 minut przed końcem stan rywalizacji brzmiał 24:33, a po słabej końcówce w wykonaniu obu drużyn zawody zakończyły się rezultatem 25:34.
- Gratuluję Gwardii Opole powrotu do Superligi i gratuluję tego meczu w tak wspaniałej atmosferze. W pierwszej połowie pokazaliśmy dobrą grę w defensywie i stąd taka przewaga. W drugiej części nasz zespół nie grał już tak intensywnie co Gwardia wykorzystała – ocenił spotkanie Manuel Cadenas, trener Wisły Płock. - Ten mecz możemy pokazywać sobie jako dobrą naukę. A jeśli się uczyć to od najlepszych i taki zespół mieliśmy dzisiaj za przeciwnika na parkiecie. Szkoda, że mecz zaczął się dla nas dopiero w drugiej połowie. Na pierwszą wyszliśmy chyba ze zbyt dużym respektem dla rywala – podsumował z kolei Marek Jagielski, trener Gwardii Opole.
W hali Gwardii panowała w niedzielę gorąca atmosfera:
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

















W dyskusji: 18