Mieszkańcy gminy Grodków obawiają się, że elektrownie wiatrowe zostaną wybudowane zbyt blisko ich domów.
Burmistrz przyjął w czwartek protestujących pod urzędem i obiecał wyjaśnienie ich wątpliwości. (Fot: Cieślik)
- Odsuńcie wiatraki od naszych domów! Nie chcemy wiatraków wokół Starego Grodkowa! - m.in. z takimi hasłami pod urząd przyszli mieszkańcy skupieni wokół Stowarzyszenia dla Rozwoju Polskiej Wsi. - Protestujemy już od 3 lat, od kiedy dotarła do nas informacja o lokalizacji na terenie naszej gminy łącznie 120 elektrowni wiatrowych – mówi Waldemar Kwiatkowski, prezes stowarzyszenia. - Kategorycznie nie zgadzamy się, aby ta inwestycja była realizowana z pogwałceniem praw mieszkańców – podkreśla.
Protestujący skarżą się m.in. na zbyt małą odległość planowanych wiatraków od zabudować mieszkalnych. - Według planów, które widzieliśmy mają być nawet 600, 650 metrów od domów a Ministerstwo Zdrowia wyraźnie reguluje, że taka odległość powinna wynosić minimum 2 do 4 kilometrów. Dużo osób z Grodkowa nie ma pojęcia, co szykuje im firma Altiplano. Dzięki takim protestom jak ten zaczynają się interesować, co za chwilę stanie im pod domem – zaznacza Kwiatkowski.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
W czwartek na ręce Marka Antoniewicza, burmistrza Grodkowa, trafiła petycja z podpisami protestujących. - Burmistrz nie staje murem za swoimi mieszkańcami. Nie patrzy na ręce inwestorowi, ale pokornie wykonuje wszystkie jego pomysły i wydaje wszystkie decyzje pod inwestycje – ocenia Waldemar Kwiatkowski. - Próbowaliśmy je skarżyć, ale zarówno Samorządowe Kolegium Odwoławcze jak i Sąd Administracyjny odrzuciły nasze argumenty. Niestety nie stać nas na najlepsze kancelarie prawnicze, a władza nam nie pomaga – dodaje.
- Petycję przyjąłem i muszę się z nią zapoznać. Mamy do czynienia z sytuacją sporną więc na pewno będę musiał porozmawiać z inwestorem - mówi Marek Antoniewicz, burmistrz Grodkowa. - Pragnę jednak przypomnieć, że wydane zostały decyzje środowiskowe dla tych inwestycji i kwestie zachowania norm, oddziaływania na mieszkańców, nie zostały przez odpowiednie służby w żaden sposób zakwestionowane - podkreśla Antoniewicz.





W dyskusji: 59
Nie chcę mieć Elektrownia węglowa bo hałdy i dym z komina
Nie chcę mieć Elektrownia wiatrowa bo hałas i niby szkodliwa { czy te badania są wiarygodne jadać nad morze krajobraz usnuty jest wiatrakami } Nie chcę mieć Elektrowni w pobliżu mojej miejscowości ale chcę mieć prąd w kontakcie korzystać z PC, TV i RTV ale prąd musimy jakoś wytwarzać ??? gdzieś muszą być ulokowane te ELEKTROWNIE chcemy płacić tanio za prąd korzystać z niego ale nie chcemy wiedzieć skąd się bierze bo tak nam wygodniej
w zwyż ja odczuwam te wiatraki ,które są pod Ziebicami co kilka kilocherców jest niepożądany sygnał tego śmiecia,jak ktoś sie zna o czym piszę to niech troche poczyta .