Ze względów bezpieczeństwa odcinek drogi przy domu państwa Kwaśniewskich został zamknięty.(Fot. Gristi)
Gdy państwo Kwaśniewscy wrócili po południu z pracy zastali przerażający widok. Osunął się fragment jednej ze ścian ich domu.
Jedna z lokatorek wezwała na miejsce sołtysa, który z kolei polecił zadzwonić po strażaków. Ci zabezpieczyli miejsce i zamknęli ruch na drodze przy domu.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
- To wszystko zaczęło się od remontu tej drogi. Odkąd zrobili tu asfalt, to zrobiła się nam pod domem autostrada - mówi pani Bożena Kwaśniewska, mieszkanka domu. Dodaje też, że przy każdych opadach woda z drogi spływa bezpośrednio pod ścianę jej domu, tworząc tam ogromną kałużę.
- Na miejsce przyjechał powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, który zakazał użytkowania budynku. Pracownicy zakładu energetycznego ze względów bezpieczeństwa odcięli energię elektryczną - mówi asp. Piotr Skarżyński z Państwowej Straży Pożarnej w Brzegu.
Władze gminy zapewniły rodzinie nocleg w pobliskiej świetlicy. - Ale przecież nie będą tam mieszkać. Proszę o pomoc, bo już nie wiem, co robić. Remontowaliśmy dom wewnątrz, a zawalił się na zewnątrz - mówi pani Kwaśniewska.











W dyskusji: 240
A tymczasem zboczony policjant dostał 80 000 zł odprawy i 10 300 zł emerytury..
..bo mu się należało.
Wilgoć zjada ściany od środka,już na remont drogi nie zwalajmy.
Smutne że rodzina niema domu ale czemu tyle zwlekać.
Przecież wiecznie dom nie może stać nieremontowany.
Ta dla prezesa ECO wyniesie około 60 tysięcy złotych brutto, z kolei szef miejskiej spółki WIK może liczyć na 45 tys. zł brutto.
Widać iż okna partacki wymienili na nowe ale fasady to już nikt nie ruszył.
Pewnie to wina Niemca że taką lipną chatę wybudował.
....a może jakieś odszkodowanie by się należało?