- Autor: Mat
- Wyświetleń: 11223
- Dodano: 2013-03-09 / 12:02
- Komentarzy: 244
Do Opola zawitała moda na psiego fryzjera
- Tak naprawdę to pomysł na nasz biznes zrodził się wedle zasady, że potrzeba jest matką wynalazków. Praktycznie od zawsze w naszej rodzinie był pies. Ostatnio to całkiem spora sztuka i kąpanie go w mieszkaniu, w małej łazience do łatwych nie należało – mówi Aneta Bartkiewicz, która wspólnie z mężem Grzegorzem prowadzi w Opolu „psią myjnię” i „psiego fryzjera”. - Na postawie tych doświadczeń uruchomiliśmy psią myjnię samoobsługową – dodaje.
Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. - Szybko wyszło, że podobne problemy ma wielu opolan. Jedna pani żeby wykąpać swojego owczarka musiała zakładać strój kąpielowy i zamykać się z nim w kabinie prysznicowej, a to komuś mokry pies uciekł z łazienki i wytarł się we wszystko co mógł w mieszkaniu – wspomina Bartkiewicz. - Tymczasem w myjni właściciel zakłada fartuch, a piesek dostaje ochraniacz na głowę. Boksy są podwyższone, nie trzeba się schylać, jest pełna gama szamponów do różnych sierści – wylicza.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
Nie wszyscy właściciele czworonogów poprzestają jednak na kąpieli. Strzyżenie, czesanie i pielęgnacja pazurów to pakiet usług z których, dzięki swoim właścicielom, korzysta w Opolu coraz więcej psów. - Najczęściej małe pieski jak yorki czy shitsu. Wymagają one stałej pielęgnacji chociażby ze względu na sierść bo ich włos szybko rośnie i wymaga częstego przystrzygania – wyjaśnia Aneta Bartkiewicz. - Taki kompleksowy zabieg pielęgnacyjny na który składa się jeszcze czyszczenie uszu trwa od 2 do 3 godzin. Korzysta z nich w naszym salonie po kilkanaście piesków tygodniowo – dodaje.
Co ważne, każdy z "klientów" psiego salonu piękności wymaga odpowiedniego podejścia. - Nie tak dawno trafiła do nas Bajka - czarna sunia, mieszaniec, która czasami potrafi chwycić zębami. Właściciele obawiali się tego. Bajka po trafieniu na stół, była bardzo spokojna i już po kilku minutach zdjęliśmy kaganiec - mówi Grzegorz Bartkiewicz. - Po jej zachowaniu stwierdziłem, że mi zaufała i nie ma żadnego zagrożenia. Przez całą pielęgnację - strzyżenie, kąpiel czy suszenie była bardzo grzeczna i bezproblemowa. I teraz na pewno będzie jej chłodniej w krótkiej szacie - dodaje.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola






W dyskusji: 244
nie rowno, koltuny ktore byly najwazniejsze zostaly zostawione, a udalismy sie tam z nadzieja ze beda usuniete bo "sniegowych"spacerach... :(