28 lutego w nocy policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę ładowarki, którego podejrzane zachowanie wzbudziło zainteresowanie mieszkańców. Okazało się, że kierowca ładowarki oraz jego pasażer są pijani.
- Mężczyźni ukradli ładowarkę, wartą 80 tysięcy złotych swojemu pracodawcy. Po wytrzeźwieniu mężczyźni usłyszeli zarzuty - informuje st. asp. Jarosław Waligóra z krapkowickiej policji.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
24-letni Dawid O. z Lublińca usłyszał zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu i kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwym. Natomiast 47-letni Andrzej O. - mieszkaniec Zdzieszowic usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do pojazdu.
Mężczyźni wyjaśnili policjantom, że ukradli maszynę i chcieli ją schować, by mieć argument do rozmowy z właścicielem firmy, który zalegał z płatnościami. Podejrzanym grozi teraz od 8 do 10 lat pozbawienia wolności.

W dyskusji: 72
Jeżeli szef nie płaci to się do pracy nie idzie i po sprawie.
A tak sprawę będzie miał w sądzie :)
to tak jakby porównać wywrotkę z betoniarką
a oto Wasza czysta polszczyzna:
"policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę ładowarkę, "