• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 6251
    • Dodano: 2013-02-05 / 17:04
    • Komentarzy: 9

    Szefowa opolskich pielęgniarek odpowiada za sfałszowanie podpisu

    Szefowa opolskich pielęgniarek odpowiada za sfałszowanie podpisu

    (Fot. Dżacheć)

    Krystyna Ciemniak miała podrobić podpis swojej koleżanki na wniosku dotyczącym przyznania unijnej dotacji. Pierwszą sprawę umorzono, teraz sąd rozpatrzy ją ponownie.

    W 2009 roku przewodnicząca Opolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych miała sfałszować podpis, by zostać pełnomocnikiem do spraw rekrutacji pielęgniarek. Dzięki unijnemu projektowi przeszkolono ponad 300 pielęgniarek, które otrzymały kwalifikacje do pracy w krajach Unii Europejskiej.

    We wrześniu ubiegłego roku sąd umorzył postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Podkreślono, że Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych powiadomiła o sprawie prokuraturę, pozwała też Krystynę Ciemniak w pozwie cywilnym, co zaskutkowało koniecznością zwrotu pieniędzy otrzymanych z tytułu wynagrodzenia za pracę pełnomocnika. Pielęgniarka została zmuszona do oddania 45 tysięcy złotych. Sąd uznał też, że nie można zapominać o efekcie sfałszowania podpisu - możliwości utrzymania pracy kilkuset osób.

    Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27

    - Nie było takiego zwyczaju, żebyśmy się podpisywały za kogoś. Lista leżała kilka dni po to, by każdy mógł się na niej podpisać. Zastanawiałyśmy się z koleżankami jak doszło do tego podpisu, ale niestety - po prostu nie pamiętam - mówiła dziś Krystyna Ciemniak.

    Od ubiegłorocznego postanowienia sądu odwołała się prokuratura, która zażądała uznania Ciemniak winnej popełnienia przestępstwa. Dziś sąd przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Przed sądem toczy się także inne postępowanie, w którym zeznaje Krystyna Ciemniak. Jest oskarżona o celowe zawyżanie liczby kilometrów, które przejechała podczas wyjazdów służbowych. Szefowa pielęgniarek tłumaczy, że nieścisłości wynikają z objazdów spowodowanych remontami dróg, a także z podwożenia do domów innych osób, z którymi jechała w delegację.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 9

    2013-02-06 11:34:14 #994548
    Według mnie to faktycznie niska szkodliwość społeczna, a wręcz odwrotnie. "Sąd uznał też, że nie można zapominać o efekcie sfałszowania podpisu - możliwości utrzymania pracy kilkuset osób.
    ". Czy to nie mówi samo za siebie? Zrobiła to w dobrej wierze i dzięki jednemu podpisowi może pracować kilkaset osób. Za to powinna zostać nagrodzona, a nie karana i to podwójnie, bo już oddała 45 tys.
    [ 0 ]
    2013-02-06 08:46:15 #994467
    Hmm,ja bym Jej wybaczył zważywszy na nazwisko...
    [ 0 ]
    2013-02-06 07:16:26 #994457
    to już nie jest kopanie, to jest wdeptywanie leżącej... jeżeli nawet coś popełniła i została z tego "rozliczona(45.000 PLN) to nie jest tylko jedna i ta sama miarka powinna być stosowana do innych, którym podobne praktyki uchodzą na sucho
    [ 0 ]
    2013-02-05 21:21:12 #994212
    Napewno pdpisała z rozkazu Tuska.
    [ -4 ]
    2013-02-05 20:55:46 #994202
    Jeszcze wyjdzie na to że o składając fałszywy podpis pod kredytem, to mała szkodliwość społeczna czynu. Za fałszowanie podpisu rodziców pod uwagą miałem aferę a tu proszę bardzo... Podpis urzędniczy i nic się nie stało :)
    [ 0 ]
    2013-02-05 20:36:21 #994189
    Afera goni aferę. Jeden są umorzył, inny, a może ten sam wznawia to przecież paranoja.
    [ 0 ]