- Autor: Mat
- Wyświetleń: 19512
- Dodano: 2013-02-02 / 13:56
- Komentarzy: 89
Opolskie taksówki: Od limuzyny po starego grata!
Na ulicach Opola można znaleźć wśród taksówek prawdziwy przegląd historii motoryzacji. Są jedne z nowszych modeli volkswagenów, fordów czy mercedesów. Ale jeżdżą też modele tych samych marek z lat 90., a nawet 80. Prawdziwą podróż do przeszłości serwują swoim pasażerom posiadacze chociażby Audi 100. W przypadku tak starych taksówek pojawia się więc pytanie, czy są jeszcze w stanie świadczyć usługi na odpowiednim poziomie?
- My także z takimi pytaniami się spotykamy. Co więcej, spotykamy się też ze skargami pasażerów na standard naszych taksówek. Na wszystkie takie sygnały staramy się reagować – zapewnia Joanna Krzykowska z korporacji Odra, która ma w Opolu 44 taksówki. - Jeśli mamy zastrzeżenia co do np. utrzymania czystości w taksówce, to kierowca nie dostaje zleceń radiowych, dopóki nie doprowadzi samochodu do odpowiedniego stanu. Regularnej weryfikacji sami nie prowadzimy. Jesteśmy stowarzyszeniem i tak naprawdę nie możemy kierowcom nic narzucać – dodaje Krzykowska. W całkiem świeżej historii Odra Taxi nie brakowało kierowców, którzy nie wzięli sobie do serca skarg pasażerów i teraz jeżdżą po mieście bez firmowego koguta.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Przeglądy swoich taksówek raz do roku przeprowadza korporacja Halo Bis. - Jeśli auto jest już sypiące się to sugestia z naszej strony jest jednoznaczna. Albo zmiana taksówki albo zmiana firmy. I takie sytuacje się zdarzają, bo są kierowcy, którzy nie biorą sobie do serca uwag więc musimy się rozstać – mówi Tomasz Simowanyk, prezes korporacji. - Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze auto stare oznacza auto złe. Jeździ u nas 6 mercedesów 124, które mają po 18 lat, ale są fantastycznie utrzymane i jeszcze nikt na nie skargi nie złożył – podkreśla Simowanyk.
W korporacji Halo Taxi Opolanie zapewniają, że standard swoich samochodów kontrolują każdego dnia. - Każdy z członków zarządu ma pod opieką około 10 kierowców. Sami też jeździmy i regularnie sprawdzamy pracę kolegów. Wystarczy, że na postoju podejdę, obejrzę samochód i od razu wiem jak pracuje, w jakich warunkach wozi klientów – mówi Bronisław Grabowiecki. - Jeśli widzę, że auto jest źle utrzymane pod kątem czystości, albo ma jakieś usterki techniczne to takiemu kierowcy dajemy 3 miesiące na wyprostowanie tych spraw. W tym czasie jest odsuwany od obsługi hoteli, klientów zagranicznych, a także wyjazdów w dłuższe trasy. Nie muszę mówić jak bardzo uderza to wtedy po kieszeni – dodaje Grabowiecki.
Do własnego poczucia estetyki muszą się za to odwoływać taksówkarze, którzy nie są związani z żadną korporacją. Ich liczba z każdym miesiącem w Opolu rośnie, bo w ubiegłym roku prezydent Opola uwolnił w mieście zawód taksówkarza i liczba wydawanych licencji nie jest już regulowana. Ze swobodniejszych przepisów do końca stycznia skorzystało niespełna 20 kierowców. W sumie po Opolu jeździ 400 licencjonowanych taksówkarzy.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł











W dyskusji: 89
Stare auta są mniej awaryjne, bo nie mają tak nafaszerowanej elektroniki. Młotek - majzel i wchodzisz do silnika.
Natomiast największy prym w ilości godzin pracy na postoju,co pośrednio przekłada się na poziom bezpieczeństwa wiodą tutaj różnej maści emeryci,nie brakuje panów z policyjnymi czy wojskowymi emeryturami po kilka tyś zł których widzi się po 15 godzin dziennie w tych samych ciuchach przez cały tydzień i to głównie właśnie dotyczy tzw."korporacji".Ktoś kto kręci się po mieście zauważy to bez większego problemu.W najbliższych latach właśnie taki model taksówkarza będzie w większości występował.Gratami na taksówce nie ma się co przejmować,to ostatnie podrygi wielu taksówkarzy bo w tej branży w takim mieście jak Opole jest olbrzymia recesja.