- Autor: Greg
- Wyświetleń: 27950
- Dodano: 2013-01-22 / 17:25
- Komentarzy: 179
Śmiertelne potrącenie pieszego na ul. Oleskiej
Wypadek miał miejsce około godziny 17 na ulicy Oleskiej, na pasach przy stadionie Odry.
- 25-letni kierowca rovera potrącił 35-letniego pieszego, przechodzącego prawidłowo przez przejście - mówi nadkom. Grzegorz Stasiowski, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
Nieprzytomny pieszy został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Okoliczności tragicznego wypadku badają funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA




W dyskusji: 179
Sam jestem kierowcą a co za tym idzie również pieszym i może tylko dlatego , że dobrze znam sytuację z dwóch stron jeszcze nigdy nie miałem wypadku.
Dobrze wiem jak (szczególnie o tej porze roku) czasem ciężko się zatrzymać na śliskiej nawierzchni, jak słabo widać pieszych kiedy wszystko w koło jest tak samo szare i zamazane, kiedy szyby często parują. Dlatego zawsze zbliżając się do przejścia zwalnia i dokładnie obserwuję przejście i jego okolicę.
Ale jestem też pieszym i zanim wejdę na przejście (wiedząc o tym co napisałem wyżej) obserwuję drogę, prędkość samochodu, to czy mnie zauważył , to czy zamierza się zatrzymać bądź czy próbuje ale widzę , że braknie mu miejsca i dopiero wtedy przechodzę. Czasem warto poczekać te parę aut dłużej ale bezpiecznie dotrzeć do celu.
Udawadnianie sobie pierwszeństwa jest bezsensu w kontakcie auto vs człowiek. Wynik tego spotkania jest z góry przesądzony.
Co z tego kto jest teraz winny (no może tylko w kwestii kary i ubezpieczenia) jak jeden ma traumę do końca życia bo zabił człowieka a drugi już nie ma nic bo go nie ma.
A gdyby obydwoje zachowali trochę więcej ostrożności nie było by tematu.
Tak że kierowcy i piesi więcej ostrożności i to z obu stron a nie na podstawie przepisów kto ma a kto nie ma pierwszeństwa bo nasza racja na nic nam się nie przyda kiedy będziemy już po tamtej stronie.
Kondolencje dla rodziny zmarłego i współczucia dla kierowcy,bo na pewno nie chciał zabić człowieka.