W poniedziałek na egzamin praktyczny nie wyjechał żaden z kandydatów do kategorii B. Wszyscy odpadli na części teoretycznej. (Fot: archiwum)
- Na egzamin stawiło się 8 osób z 10 zaplanowanych do zdawania tego dnia. Żadna z nich nie osiągnęła w teście teoretycznym wymaganych 68 na 74 możliwych punktów – informuje Edward Kinder, dyrektor WORD w Opolu. - Chciałbym zaznaczyć, że część osób była bardzo blisko minimum i uzyskała około 60 punktów. Chyba decydującym czynnikiem był stres. Sprawdzałem jak wygląda zdawalność w innych ośrodkach i kształtowała się ona dzisiaj na poziomie od 10 do 30 procent – dodaje Kinder.
Najważniejsze zmiany w egzaminowaniu na kategorię B dotyczą właśnie części teoretycznej. By uzyskać prawo jazdy zamiast 18 pytań wylosowanych z puli około 500 jak dotąd, egzaminowany odpowiada na 32 pytania z puli 3 tysięcy pytań. Przyszły kierowca, odpowiadając na pierwsze 20 pytań ma 20 sekund na przeczytanie każdego z nich i 15 sekund na odpowiedź. Na przeczytanie i udzielenie odpowiedzi na każde z kolejnych 12 pytań specjalistycznych osoba egzaminowana ma 50 sekund.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
- Taki poziom zdawalności wcale mnie nie dziwi. To efekt braku przygotowania ze strony kursantów. A szanse na przygotowanie mieli ograniczone. Nawet jeśli ktoś uczył się testów to nie miał możliwości poznania nowych zasad egzaminowania. Żadna ze szkół, starostwo powiatowe, nie dostały wytycznych testowych. Nie miały ich nawet firmy przygotowujące materiały dla kursantów – mówi Ryszard Pastuszek z Akademii Bezpiecznej Jazdy w Opolu. - Jeśli dołożyć do tego stres wynikający ze zdawania na nowych zasadach to rezultaty właśnie mamy w praktyce – dodaje.

W dyskusji: 356
Już wtedy nie miałem pewności z kilkoma pytaniami i oblałem ten test. A prawo jazdy mam nie od wczoraj, swoje zaliczyłem i zmiany uważam jedynie za wyłudzenie pieniędzy od obywateli. Zdawalność 10%? Wyśmienicie kursant podejdzie jeszcze raz i jeszcze raz i tak i tak zapłaci, a później poczeka 2 miesiące na egzamin 1, potem 2, potem 3 i od nowa teoria... No świetne perspektywy na przyszłość...
Ogólnie nowe pytania są podobne do starych, wiedza ta sama, ale nie wiem kto pomyślał, że człowiek w stresie, któremu trzęsą się ręce i nie myśli logicznie ma w 10 sekund odpowiedzieć na pytanie wymagające przeanalizowania sytuacji. Szkoda moich nerwów, zdawalność poleci w dół, a word zarobi jeszcze więcej. Stracą tylko niczemu winni kursanci, że zyją w takim kraju.
Punkt widzenia zależy od waszego punktu siedzenia, ten kto zdał, powie, ze zmiany są lepsze, ten kto będzie robił prawo jazdy i tak będzie musiał wziąć pieniądze od rodziców, bo nie jest tanio w zasranej Polsce.
Z tą nauką teoretyczną jazdy to jak z naszymi szanownymi lekarzami ..... wiedzę mają ogromną ale leczyć i tak nie umieją/nie chcą :)
No i jak długo można? Get a life, jak mówili starożytni.
A potem dopiero dopuścić do szkolenia i egzaminowania.
To są w 90% wspaniali teoretycy.
Tyle w temacie.
tak naprawde człowiek najwiecej uczy sie na drodze a wiec dlaczego nie zwieksza ilosci godz. z instruktorem ????????