- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5501
- Dodano: 2012-11-25 / 07:18
- Komentarzy: 49
Opolskie firmy całkiem przyjazne rowerzystom
Konkurs organizowany przez Zespół Rowerowy Miasta Opola nie wiązał się z nagrodami finansowymi czy rzeczowymi. Był za to przeglądem panujących w mieście warunków dla osób, które dojeżdżają do swojego miejsca zatrudnienia właśnie rowerem. Wśród 8 nadesłanych do plebiscytu zgłoszeń znalazły się Tabor Szynowy Opole SA, Zott Polska Sp. z o.o, Aluprof SA, NUTRICIA Zakłady Produkcyjne Sp. z.o.o, Geowiert oraz Publiczne Gimnazjum nr 7 w Opolu.
Pierwsze miejsce przypadło w udziale firmie Zott. - Do dyspozycji pracownicy mają 56 stojaków rowerowych, które są zadaszone i monitorowane. Co ciekawe, stojaki mają specyficzny kształt dzięki czemu unika się konieczności schylania po rower i minimalizuje możliwość uszkodzenia hamulców czy kół, a rower stoi stabilnie – mówi Adam Olbert z zespołu rowerowego, który zorganizował konkurs. - Dostęp do tego parkingu rowerowego mają jedynie pracownicy firmy Zott, którzy wyposażeni są w odpowiednią kartę. Dokładnie wiadomo kto i o której godzinie pozostawił lub odebrał swój rower – dodaje.
Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia
Z kolei w Nutricii, która zajęła drugą lokatę w konkursie, pracownicy mają do dyspozycji 59 stojaków rowerowych, z których monitorowana jest tylko część znajdująca się poza terenem firmy. - Dużą wagę w tej firmie przywiązuje się do prowadzenia zdrowego trybu życia właśnie poprzez jazdę na rowerze. Organizowany jest w firmie „Dzień bez samochodu”. Wówczas każdy, kto przyjedzie do zakładu rowerem, może liczyć na jego darmowy serwis – wylicza Olbert. - W biuletynie firmowym pojawiają się też artykuły promujące hasło „wybierz rower – żyj zdrowo, bo zdrowie jest trendy”. Rowery w Nutricii wykorzystywane są też podczas pracy do przewożenia małych ładunków na terenie zakładu – dodaje.
Gimnazjum nr 7 im. Generała Władysława Andersa od zespołu rowerowego otrzymało trzecie miejsce w konkursie. - Placówka wykazała się pomysłowością, bo 41 zadaszonych stojaków ma dzięki zagospodarowaniu swojego budynku. Teren pod wysuniętym dachem odpowiednio zagospodarowano i teraz rowery nie mokną przypięte do pobliskich ogrodzeń – wyjaśnia Adam Olbert. Organizatorzy konkursu przyznali też 2 wyróżnienia – dla firm OkeySport i Geowiert.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola



W dyskusji: 49
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...