Jeśli zobaczysz taki ekran, zrestartuj komputer i w trybie awaryjnym wybierz punkt przywracania systemu z datą przed zainfekowaniem. (Fot. arch.)
W minioną sobotę 26-letnia kobieta, przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu materiałów do nauki, ściągnęła z Internetu elektroniczną książkę. Gdy kliknęła, aby pobrać plik, na ekranie pojawił się napis „Polska Policja Cyberprzestępczość Departament” z wizerunkiem mężczyzny w umundurowaniu policyjnym oraz odznaką policyjną. Wyświetlił się też napis, że został naruszony jeden z artykułów o ochronie praw autorskich. Wobec powyższego komputer został zablokowany do czasu wpłacenia kary w wysokości 300 złotych. W informacji znajdowało się również pouczenie, że w przypadku nie wpłacenia kary sprawa zostanie skierowana do sądu. Na stronie pojawiło się objaśnienie, że pieniądze te należy wymienić na kupon, zaś kod z otrzymanego kuponu wpisać w oznaczone miejsce i zatwierdzić.
- Kobieta wymieniła pieniądze na kupon. Otrzymany kod wpisała i zatwierdziła zgodnie z objaśnieniem. Wówczas pojawił się napis, że komputer zostanie odblokowany w przeciągu godziny. Czekała kilka godzin, ale komputer nie został odblokowany - tłumaczy asp. sztab. Mirosław Dziadek z brzeskiej policji.
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
Wówczas zorientowała się, że jest to wirus, a ona została oszukana na kwotę 300 złotych. Zdarzenie natychmiast zgłosiła na policję.
Policjanci przypominają, że mogą oni nakładać kary grzywny za wykroczenia, ale tylko w drodze mandatu karnego. Osoba ukarana musi wyrazić zgodę oraz pokwitować jego przyjęcie, co skutkuje otrzymaniem blankietu mandatu.
Blokada komputera to efekt działania wirusa Weelsof, który ostatnio masowo atakuje komputery internautów. Osobom korzystającym z systemu Windows zalecamy zrestartowanie zainfekowanego komputera i uruchomienie systemu w trybie awaryjnym, po czym wybranie punktu przywracania systemu sprzed daty infekcji.

W dyskusji: 127
zanim się pojawiły artykuły na ten temat kolega syna miał ten sam problem. przyleciały nastolatki i w "płacz" pokazali komunikat - chwilę poudawałem , że mają problem i Wysmiałem - długo . Mówiąc , że : policja nie wysyła takich komunikatów, policja nie pobiera środków za pomoca kupon sms itp. Jest kpk, kkitp. Przeraża mnie, ze ta "kobieta" gdzieś studiuje, gdzies pracuje - a mózg ma wyłączony;(