• 13
  • Autor: Aga_Ko
  • Wyświetleń: 4653
  • Dodano: 2019-11-06 / 12:52
  • Komentarzy: 1

Mężczyźni wpadli na gorącym uczynku, podczas produkcji metamfetaminy. Stanęli przed sądem

 
 
Mężczyźni wpadli na gorącym uczynku, podczas produkcji metamfetaminy. Stanęli przed sądem
 <i>(Fot. Dżacheć)</i>

(Fot. Dżacheć)

Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces Albina K. oraz Janusza A. W wynajmowanym domku jednorodzinnym dwóch mężczyzn, mieszkańców Opola i powiatu opolskiego, próbowało wyprodukować ponad 2 kg metamfetaminy.

34-letni Janusz A. i 35-letni Albin K. są oskarżeni o wytwarzanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej substancji psychotropowych takich jak metamfetamina czy mefedron.

- W okresie od maja 2018 roku do 19 lipca 2018 roku w Pożarzysko w woj. dolnośląskim, działając wspólnie i porozumieniu z Albinem K. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez syntezę chemiczną prekursora BMK wytworzył znaczną ilość substancji psychotropowych - metamfetaminy w ilości nie mniejszej niż 29,45g oraz poprzez dalszą syntezę usiłował wytworzyć dalszą znaczną ilość metamfetaminy w ilości nie mniejszej niż 2247 g. Ponadto usiłował wytworzyć substancję psychotropową w postaci mefedronu w ilości nie mniejszej niż 90g jednak celu nie osiągnął ze względu na interwencję policji - czytał prokurator.

Janusz A. popełnił ten czyn w warunkach recydywy. Ten sam zarzut z wyłączeniem kwalifikacji dotyczącej powrotu do przestępstwa usłyszał Albin K.

Janusz A. zarówno w postępowaniach przygotowawczych, które odbywały się w lipcu 2018 roku, w grudniu 2018 i w marcu 2019 roku nie przyznał się do stawianego mu zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. To samo stanowisko podtrzymał również dziś przed Sądem Okręgowym.

Albin K. z kolei przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił przed sądem, że był przymuszany do produkcji substancji psychotropowych przez Janusza A.

- Pomimo kilku odmów, żeby dać sobie spokój z produkcją i innymi idiotycznymi pomysłami, czułem się nękany i zastraszony przez Janusza. Nie miałem siły odmówić. On wydzwaniał do mnie po 30, czasem 40 razy dziennie, nachodził mnie w domu. Twierdził, że jestem mu dłużny przysługę, bo rozbił samochód, żeby wyciągnąć mnie z więzienia. Mówił mi, że nie mam teraz wyjścia i twierdził cały czas, że jestem mu coś winien. W Pożarzysku nie mieliśmy mefedronu, mieliśmy tam prekursor, który do tego służył, to rzecz, która została z poprzedniej sprawy. Znajdował się w kanisterku. Miałem powyrzucać większość rzeczy wydanych przez policję - ten prekursor również został wydany przez policję po zakończeniu poprzedniej sprawy. Był pomysł, żeby z tego wytworzyć mefedron ale nie mieliśmy produktów aby tego dokonać czyli metyloamina na przykład - wyjaśniał Albin K.

Mężczyznom grozi do 15 lat więzienia.




reklama

Wydarzenia pod patronatem portalu

Napisz co o tym myślisz!

Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

2019-11-06 14:49:29 [217.173.195.*] id:1584382  
wojtasoks: Napisał postów [1656], status [Szycha] Reputacja
Fachowiec ten Albin, posługuje się takim fachowym językiem, że widać, że trochę gramów zdążył wyprodukować:P

Nick:
Treść: