- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 23914
- Dodano: 2019-05-03 / 12:52
- Komentarzy: 23
Horror w powiecie prudnickim. Zwierzęta z głodu zjadały siebie nawzajem
Zgłoszenie dotyczyło psa, który miał być trzymany w złych warunkach. Nikt nie spodziewał się, jaki obrót nabierze sprawa oraz jaki horror dział się za płotem jednego z gospodarstw przez lata.
- Docieramy do zgłoszonego miejsca, a tam zastajemy coś, czego nie potrafimy zrozumieć, pojąć, ani nawet opisać... Przyjechaliśmy sprawdzić warunki bytowania psa, ale jak to nazwać bytowaniem!?!?! Powalony płot, zawalony dach, sterta śmieci, złomu i nikomu niepotrzebnych rzeczy - opowiadają wolontariusze.
Zobacz także Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
Oprócz śmieci i złomu ekipa TOZ zastaje na miejscu wysypisko kości i szczątków zwierząt. - W tym wszystkim smród, odór, robaki i odchody, ale gdzie jest pies?! Pies był zamknięty w "domu". Decyzja była jedna, nie zostawimy go tutaj! Pomimo, że jeden z mieszkańców był w domu, nie otworzył nam drzwi. Nie pomogły prośby, pomogła Straż Pożarna - relacjonują.
Niestety dalej było tylko gorzej. Pies był trzymany na strychu, wśród sterty własnych odchodów i śmieci. Wśród tego obrazka byli także domownicy z dziećmi w wieku szkolnym. To jednak nie finał tego drastycznego obrazka.
- Znaleźliśmy też świnię, zakopaną po szyję we własnych odchodach, wśród szczątków i kości dwóch innych świń, które prawdopodobnie zjadła z głodu. Dzięki uprzejmości sąsiadów, została nakarmiona, napojona i zostanie do niej sprowadzony weterynarz - opowiadają działacze TOZ. Działacze podkreślają, że nie jest to tylko dramat zwierząt, które umierały i padały z głodu w tragicznych warunkach. - To dramat ludzi, a co najgorsze dzieci, które tam dorastały! Pozostaje pytanie gdzie przez lata była opieka społeczna, gmina?! Dlaczego nikt nie pomógł?! - pytają.
W celu pomocy dzieciom i rodzinie, sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb i organizacji.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
- Ramzes - tak ma na imię istota, która przestraszonymi, błagalnymi oczami, prosiła nas abyśmy jej pomogli. Jest chudy, ma wystające żebra, problemy skórne, wyłysiały grzbiet i ogon. Ale najważniejsze, że jest już bezpieczny! Udamy się z nim do weterynarza, aby ocenić jego stan i wprowadzić odpowiednie leczenie - słyszymy.
TOZ apeluje do wszystkich, by nie bać się reagować na krzywdę innych, w szczególności zwierząt. Bardzo często w ten sposób można uratować nie tylko bezbronne zwierzęta, ale także bezradnych ludzi.
Jeśli ktoś chce wspomóc opiekę nad Ramzesem (m.in. leczenie weterynaryjne) to prosimy o pomoc:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Opolu
ul. Katedralna 6/4
45-008 Opole
Numer konta:
91 2340 0009 0580 2460 0000 0085
Tytuł: Ramzes
Dla przelewów z zagranicy:
IBAN: PL 91 2340 0009 0580 2460 0000 0085
Kod BIC Swift: RCBWPLPW
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
7 listopada
W Opolu odbył się wiec poparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
6 listopada
Pracownice sklepu miały wynosić towar i zabierać utarg. Straty przekroczyły 22 tysiące złotych








W dyskusji: 23