- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 6698
- Dodano: 2018-06-16 / 17:34
- Komentarzy: 4
Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna miała rozładować ruch na SOR. Jest odwrotnie
Celem zmian wprowadzonych od października zeszłego roku jest odciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych i izb przyjęć, na które dotychczas trafiało wielu chorych bez stanu zagrożenia życia i zdrowia. W tym czasie chorzy, którzy wymagają pomocy natychmiastowej nie byliby blokowani przez osoby, które często niepotrzebnie zgłaszają się do szpitala.
- Nasz szpital został zmuszony do tego, aby od października ubiegłego roku zorganizować nocną i świąteczną opiekę zdrowotną. Celem miało być odciążenie SOR-ów z tych pacjentów, których na dzień dzisiejszy kwalifikujemy do grupy zielonej. Nocna opieka funkcjonuje obok SOR-u, a na oddziale ratunkowym nie mamy mniej pacjentów, a nawet więcej niż dotychczas - mówi Renata Ruman-Dzido, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Opolu.
Zobacz także Zderzenie skutera z Toyotą w centrum Opola. Jedna osoba poszkodowana
Miesięcznie na oddziały ratunkowe trafia nawet 2400 pacjentów. - Porównywalna liczba pacjentów trafia do nocnej opieki. Nasz szpital posiada podwykonawcę, ponieważ nie miał lekarzy, którzy mogliby pracować w szpitalu i jednocześnie w świątecznej opiece. Przed październikiem podwykonawca zapewniał taką opiekę na terenie miasta. W naszym szpitalu nie ziściły się zamierzenia umieszczenia nocnej opieki przy SOR, a liczba pacjentów trafiających na SOR nie spada, a wzrasta z powodu bliskości opieki nocnej i SOR - podkreśla dyrektor szpitala.
Chodzi głównie o dostęp do pakietu badań, który jest wykonywany bardzo często pacjentom zgłaszającym dolegliwości na szpitalnej izbie przyjęć. - Pacjenci w nocnej opiece nie mają zrobionego pakietu badań, co dzieje się z kolei na SOR. Szpitalne oddziały ratunkowe wypełniają dziś lukę w naszym systemie opieki zdrowotnej, a nie powinny. Pacjent, który nie jest zadowolony z nocnej opieki bardzo często wraca na SOR i uzyskuje pełną diagnostykę. Inni pacjenci też czekają, a tłum ludzi pojawiający się na SOR powoduje duże zdenerwowanie wśród pacjentów i ryzyko, że czekający chorzy nie zdążą być wszyscy obsłużeni - dodaje Renata Ruman-Dzido.
Pracownicy szpitala załamują ręce, ponieważ udzielenia pomocy nie mogą pacjentowi odmówić, a ci często nadużywają swoich praw. - To, co czasem słyszymy od pacjentów to się w głowie nie mieści. Są wyzwiska, krzyki. Bardzo dużo osób zwyczajnie nie wie, że opieka nocna nie znajduje się w szpitalu, a w budynku dalej i trafiają tutaj - słyszymy od pracowników.
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna to świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej udzielane od poniedziałku do piątku w godzinach od 18.00 do 8.00 dnia następnego oraz w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy w godzinach od 8.00 do 8.00 dnia następnego.
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola

W dyskusji: 4
Przywożą ciebie karetką, kłócą się nawet kto pierwszy ma wjechać od strony karetek. Jak ciebie już przyjmą i odeślą na drugą stronę to potemmmmmmm totalna olewka jesteś traktowany jak potencjalny klient z ulicy...
Lekarze bez tłumaczenia nie informują o zastoju ponad 6-8 godzin niektórzy siedzą.
Najlepiej: Dwoje przywiezionych przez karetkę. Kłótnia kto pierwszy czy pani która spadła z konia czy kolo który został pobity i ma uraz głowy...
Lekarze czasami zapominają o pacjentach którzy siedzą po drugiej stronie korytarza (pokoje 1-10). Jedna dobra wiadomość to szybko zrobią zdjęcia RTG.
Najgorsze jest to jak przyjedzie rodzic z dzieckiem które ma złamanie bądź zwichnięcie i dziecko krzyczy z bólu - brak reakcji....porażka