- Autor: Arleta_K
- Wyświetleń: 20177
- Dodano: 2017-03-29 / 13:59
- Komentarzy: 68
Opolscy nauczyciele nie poprowadzą lekcji w piątek
W opolskich szkołach pojawiły się komunikaty informujące rodziców o planowanym na piątek strajku nauczycieli, którzy domagają się poprawy swojej sytuacji finansowej oraz zapewnienia im miejsc pracy. - Strajkujemy, bo zależy nam na edukacji i przyszłości naszego zawodu - powiedziała Wanda Sobiborowicz, prezes okręgu opolskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Protest ma trwać w godzinach od 7.30 do 15.30. - Wszyscy pójdą w tym dniu do pracy, ale powstrzymujemy się od jej wykonywania - dodała Sobiborowicz. Ilu nauczycieli nie poprowadzi lekcji będzie wiadomo dopiero w dniu strajku.
Zobacz także Największa rozbudowa Polderu Żelazna. Pomieści ponad dwa razy więcej wody
ZNP zapewnił jednocześnie, że wszystkie ich działania są zgodne z prawem, a uczniowie, którzy przyjdą w tym czasie do szkoły będą musieli mieć zapewnioną opiekę.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters


W dyskusji: 68
Kształcą się na nauczyciela, próbują być autorytetami, a nie potrafią w życiowych zmiennych warunkach znaleźć sobie miejsca na rynku pracy.
Strajki, transparenty i tylko źle, mało, więcej, daj...!
Mam trochę znajomych co "doszli do nauczania", trochę zrobili się teoretykami podpiętymi pod system, widać to przy rozmowie o życiowych sprawach w tym też realiach na rynku pracy (prywatnym) za bardzo są roszczeniowi. To oni decydowali o kierunku zawodowym (zakładam że mama z tatą zwrócili uwagę o korzyściach jak i negatywnych stronach) i tu się borykają z niskimi wynagrodzeniami.
Rozumiem to ale nie toleruję, jednostka musi być świadoma i odpowiedzialna.
Bo na razie uczą tego że krzykiem, lamentem, można ugrać coś czego się niepotrafi