Kolejki do opolskiego ZOO liczą czasem po kilkaset metrów i wiążą się z długim oczekiwaniem na wejście. Dyrekcja chce zaradzić takim sytuacjom instalując m.in automat biletowy.(Fot: czytelnik portalu)
Każdy weekend, każdy dzień wolny, a nawet środek tygodnia obfitujący w słoneczną aurę dla ZOO w Opolu oznacza tłumy odwiedzających. Przyjęcie w krótkim czasie kilkuset osób dla ogrodu oznacza jednak spory problem logistyczny. Poza wejściem służbowym od strony Odry do ZOO na wyspie Bolko można bowiem dostać się tylko jedną, publiczną „przeprawą” - gdzie w jednym miejscu usytuowane są i dwa punkty kasowe i bramki przepuszczające zwiedzających na teren ogrodu.
- Dotarcie do ZOO w niedzielę czy sobotę to naprawdę ciężka wyprawa. Trzeba stać od rana żeby wejść około południa. Dorośli jeszcze jakoś wytrzymują, ale od dzieci trudno wymagać takiej cierpliwości – mówi poirytowany czytelnik portalu 24opole.pl. - Kolejki czasem ciągną się alejkami aż do mostu na Odrze – dodaje.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Długość kolejek do opolskiego ZOO faktycznie może powodować zniechęcenie wśród zwiedzających, co najlepiej widać na fotografii obrazującej całe zjawisko. Dyrekcja ogrodu zoologicznego zapewnia, że problem jest jej znany i prowadzi działania mające na celu jego likwidację. Chodzi o przebudowę głównego wejścia.
– W grę wchodziło przebudowanie wejścia, prowadzącego zgodnie z główną ścieżką wyspy Bolko, ale nie dostaliśmy zgody na takie rozwiązanie od biura urbanistycznego ratusza – wyjaśnia Lesław Sobieraj, dyrektor ZOO w Opolu. - Zostało zlecone przez nas przygotowanie alternatywnej koncepcji, która ma zakładać powstanie kilku nowych kas, a także zamontowanie automatu, przy którym będzie można samodzielnie zakupić bilety – dodaje Sobieraj.
Projekt inwestycji ma być gotowy jeszcze w tym roku, ale jego koszta póki co nie są znane. Dyrekcja ZOO zaznacza, że przedsięwzięcia nie będzie w stanie zrealizować z własnego budżetu i o dodatkowe środki na ten cel będzie wnioskować z budżetu miasta. Dla porównania, w Chorzowie czy Wrocławiu działa po kilka punktów kasowych, których działanie uzupełniają automaty wydające bilety. W 2011 roku ZOO w Opolu odwiedziło ponad 246 tysięcy osób.


W dyskusji: 119
Posłowie głosowali we wtorek w sprawie dwóch projektów regulujących kwestie związków partnerskich, pod którymi podpisali się wspólnie posłowie Ruchu Palikota i SLD. Projekty różnią się od siebie szczegółami. Pierwszy z nich, wzorowany na francuskim modelu "PACS" ("Pacte Civil de Solidarite"), z góry określa, że partnerzy w związku "mają równe prawa i obowiązki; udzielają sobie wzajemnej pomocy i wsparcia, a także dbają o utrzymanie więzi pożycia".
Drugi z projektów daje partnerom wolną rękę - oni sami mieliby określić w cywilno-prawnej umowie związku partnerskiego, jakie mają prawa i obowiązki osobiste, i majątkowe względem siebie.
Za utrzymaniem w porządku obrad pierwszego z projektów (wzorowanego na PACS) głosowało 88 posłów, przeciw było 323; 14 wstrzymało się od głosu. W głosowaniu podzielili się jedynie posłowie PO, wszystkie pozostałe kluby głosowały jednomyślnie. Za zdjęciem z porządku obrad tego projektu głosowało 150 posłów Platformy, a także wszyscy obecni na sali posłowie PiS (126 głosów), PSL (25 głosów) i SP (20 głosów) oraz dwóch posłów niezrzeszonych.
Z kolei za utrzymaniem tego punktu w porządku obrad głosowało 25 posłów PO, a także wszyscy obecni posłowie Ruchu Palikota (41 głosów) i SLD (22 głosy).
Wśród posłów PO, którzy opowiedzieli się za dalszymi pracami nad projektem była m.in. marszałek Sejmu Ewa Kopacz, wicemarszałek Cezary Grabarczyk, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, rządowa pełnomocniczka ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, minister sportu Joanna Mucha, minister kultury Bogdan Zdrojewski, wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanki: Agnieszka Pomaska, Jagna Marczułajtis-Walczak i Iwona Guzowska, a także poseł Marcin Święcicki.
Od głosu w klubie PO wstrzymał się m.in. Adam Szejnfeld.
Podobnie było w przypadku drugiego projektu. Za usunięciem go z porządku obrad opowiedziało się 324 posłów, przeciw było 81, a 21 wstrzymało się od głosu. Za zdjęciem tej propozycji z porządku posiedzenia opowiedziało się 151 posłów PO, wszyscy obecni na sali posłowie: PiS (126), PSL (25) oraz SP (20) i dwóch niezrzeszonych.
Za tym, by Sejm zajął się już w tym tygodniu projektem, głosowali wszyscy obecni na sali posłowie Ruchu Palikota (41), SLD (22) oraz 18 posłów PO. W klubie PO "za" ponownie byli m.in.: Kopacz, Grabarczyk, Arłukowicz, Mucha, Kozłowska-Rajewicz, Pomaska, Marczułajtis-Walczak, Guzowska i Święcicki.
Od głosu wstrzymali się m.in.: Kidawa-Błońska, Andrzej Halicki i Adam Szejnfeld. Zdrojewski podczas tego głosowania był przeciwko. Premiera Donalda Tuska nie było na sali. (PAP) PS Pan Kuźniar z panem Wenderlichem chyba założyli związek partnerski (tak tak zmieniajmy świat, by być nowocześni...). Nie przepadam za PiS-em, ale szacunek dla posłanki Pawłowicz. Odszczekała im aż miło. Może redaktorzyna przeczyta konstytucję. Dziwne, że SLD swoich homo projektów nie dopisała, jak wspólnie z innymi uchwalali. Jeśli pamięć mnie nie myli, rządzili wtedy, a i prezydent spod ich sztandaru był. Tylko, że Kwaśniewski ma rodzinę... (i nie pomyślałby wtedy, że biedronki i grodzki będą się po Wiejskiej panoszyły)
Zmieliła dziecko, bo była chora? Qrwa co z tymi kobietami sie dzieje?
http://media*wp*pl/kat,1022943,wid,14788144,wiadomosc.html
Jak nie potrafią rozwiązać problemu długich kolejek to nich sobie swoje ZOO wsadzą gdzieś!
Zbojkotować opolskie ZOO i tyle!
Ale Polacy to naród który lubi być poniżany więc każdy zagryza zęby i czeka, czeka i czeka.
Naplujesz Polakowi w twarz a on powie że to deszcz pada hehehe
sobotę graniczy to naprawdę
ciężka wyprawa' - przepiękny styl :P
"- Dotarcie do ZOO w niedzielę czy sobotę GRANICZY to naprawdę ciężka wyprawa". Po co w tym zdaniu słowo graniczy? Dziwna forma której nie rozumiem.