Barak przy ulicy Niemodlińskiej został podpalony przez nieznanego sprawcę. Nikomu nic się nie stało, ale pożar gasiło aż 6 zastępów straży pożarnej.
Ogień pojawił się w nieużywanym baraku około godziny 22:30. Na miejsce zadysponowano 2 jednostki ratowniczo-gaśnicze z Opola, 2 zastępy strażaków ze Szczepanowic oraz jeden z Bierkowic.
- Podczas akcji strażacy zauważyli, że z jednego z balkonów pobliskiego bloku sypią się iskry. Wezwano samochód z drabiną, by to sprawdzić. Okazało się jednak, że ktoś włożył palącego się papierosa do doniczki - mówi st. asp. Piotr Labusga z Wojewódzkiego Stanowiska Koordynowania Ratownictwem w Opolu.
Podczas akcji nikt nie ucierpiał. Strażacy podejrzewają, że barak został przez kogoś podpalony, ale przyczynę powstania pożaru ustali dochodzenie policji.
Do tej pory, podpalał zatrzymany w ostatnim czasie Sławomir K. To fakt - po tym jak dwa razy widziałam go u nas w bloku (nie ma w nim żadnej rodziny, ani znajomych) płonęły zsypy na śmieci na trzech różnych piętrach i klamki okien na klatce schodowej.....na wszystkich 10 piętrach. Innym razem kiedy wychodziłam wieczorem ok. 21:45 na spotkanie ze znajomymi widziałam go jak szedł w kierunku działek na Wojska Polsoego. Następnego dnia przeczytałam na opolu24, że 15 minut później spłonęła doszczętnie altanka działkowa. Przed zatrzymaniem widziałam jak znowu zaczął szwędać się w okolicach hurtowani na Niemodlińskiej z dwoma bardzo młodymi chłopakami. Jeden blondyn w okularach (ok. 14-16 lat), drugi zakapturzony. Całkiem prawdopodobne, że mieszkają z nim w domku jednorodzinnym na Niemodlińskiej i są jego rodzeństwem. Ale odnośnie tego nie jestem pewna, bo mieszka tam dosyc liczna rodzina. Widocznie znudzone szczyle znalazły sobie sposób na zabicie nudy ze straszym kolegą, a teraz próbują odwrócić od niego uwagę. Ten typ podpala już od 5 lat - śmiejąc się wszystkim dookoła w twarz. Totalna porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Wsadzili przypadkowego gościa do puchy bo myśleli,że to koniec. A sprawcy pożarów chodzą sobie po ulicach i dalej podpalają. Z tego co widać podpalacz ma dobre układy z Po..... że mu nic nie robią i jest bezkarny.
Podczas akcji strażacy zauważyli, że z jednego z balkonów pobliskiego bloku sypią się iskry. Wezwano samochód z drabiną. Nie było by prościej zadzwonić do drzwi właściciela balkonu? Trwonienie kasy!
Pewnie rodzinka podpalacze chce wyciągnąć go z aresztu, z powodu braku dowodów na podpalenia;) I by to udowodnić podczas jego pobytu w areszcie teraz oni podpalają:))
Pewnie w tym baraku ukrywał sie największy gangster z Opola niejaki rafałek siwy zwany małą palą-piromanem, który z Opola chciał zrobić gangsta paradise.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 48