- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5006
- Dodano: 2012-04-29 / 00:25
- Komentarzy: 39
Odra lepsza w derbach z Namysłowem. Zaczyna się pogoń za liderem?
15 minut potrzebowali gospodarze na przeprowadzenie pierwszej groźnej akcji. Denis Luptak zagrał do dobrze ustawionego w polu karnym Adriana Krysiana i tylko dzięki przytomnej interwencji Pawła Kuleszki, bramkarza Startu Namysłów, goście zachowali czyste konto. Po 20 minutach gry nieoczekiwaną szansę na otwarcie wyniku miał Tadeusz Tych - Tomasz Kozan przy wyprowadzaniu akcji podał wprost pod nogi „Tadzia” ale ten mając przed sobą tylko Kuleszkę, posłał piłką ponad bramką. Po chwili zamiast strzału Tyc zaliczył wyborną asystę. Najlepszy strzelec OKS w tym sezonie dogonił piłkę zmierzającą na aut bramkowy i precyzyjnie dograł do wchodzące w pole karne Krysiana – temu pozostało tylko dołożyć nogę i otworzyć wynik spotkania.
W pierwszej połowie okazje na pokonanie Kuleszki mieli jeszcze Michał Bednarski - przewrócił się w polu karnym po podaniu Dominika Franka a także Tyc - po ładnej wymianie z Krysianem strzelił z lewej nogi, ale górą był golkiper Startu. Już w doliczonym czasie pierwszej odsłony spotkania Kuleszka popełnił błąd – po niegroźnym dośrodkowaniu minął się z piłką a ta trafiła wprost pod nogi Krysiana. Młody piłkarz OKS nie miał żadnych problemów ze skierowaniem futbolówki do bramki i na tablicy wyników widniało już 2:0.
W drugiej połowie meczu tempo gry wyraźnie spadło. W 57 minucie indywidualny rajd na bramkę Odry przeprowadził Patryk Pabiniak, snajper Startu, którego nie zdołała powstrzymać ani defensywa OKS ani Igor Chodanowicz.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Zryw piłkarzy z Namysłowa nie trwał jednak długo. Najlepszą okazję na strzelenie trzeciej bramki dla Odry miał w 61 minucie Piotr Job, ale po kiksie obrońców z Namysłowa, podobnie jak Tadeusz Tyc w pierwszej połowie – przymierzył na wysokość kilku pięter. Warto dodać, że w tym momencie w bramce Startu stał już doskonale znany opolskiej publiczności Damian Rozmus, były golkiper OKS. Po godzinie gry Kuleszka za faul na Tycu zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić plac gry.
Rezerwowy bramkarz mógł zostać bohaterem swojej drużyny już w doliczonym czasie gry, kiedy zawędrował w pole karne gospodarzy. Przy rzucie wolnym „Rozi” minimalnie minął się z piłką, a po chwili sędzia zakończył zawody.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast


W dyskusji: 39