- Autor: Greg
- Wyświetleń: 6966
- Dodano: 2012-04-13 / 15:14
- Komentarzy: 78
Pijany mężczyzna ukradł samochód, chwilę później dachował
W środę wieczorem mieszkaniec Gogolina zgłosił policjantom kradzież peugeota. Mężczyzna zostawił na chwilę otwarty samochód pod domem, pozostawiając w stacyjce kluczyki. Gdy po chwili wrócił, zobaczył odjeżdżający sprzed domu samochód.
Złodziej dachował samochodem kilka przecznic dalej. Policjanci odnaleźli uszkodzony samochód, ale kierowca zdążył uciec. Niedługo później kolejny mieszkaniec - tym razem Krapkowic - zgłosił próbę kradzieży samochodu. Kierowca zdołał zatrzymać mężczyznę, który próbował ukraść jego mazdę. Złodziej po uruchomieniu silnika uderzył w metalowy słupek oraz w inny pojazd.
Zobacz także Spadł z wiaduktu na jezdnię. Błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy SOK
- W obu przypadkach sprawca wykorzystał fakt pozostawienia przy ulicy otwartego samochodu, w którym były kluczyki - informuje rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Eugeniusz P. po wytrzeźwieniu w policyjnym areszcie usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu, kierowania w stanie nietrzeźwości oraz zarzut wykroczenia, jakim jest kierowanie samochodem bez uprawnień.
Policjanci apelują i przypominają - wychodząc z samochodu - nawet, jeżeli pozostawiamy go na własnym podwórku - wyciągnijmy kluczyki ze stacyjki i zamknijmy drzwi oraz okna.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola


W dyskusji: 78
- Popatrzcie obywatelu na tę ścianę, tam nad drzwiami. Co widzicie?
- No, obraz widzę, Włodzimierza I. Lenina - mówi Grisza.
- A co jeszcze na tym obrazie widzicie? Przyjrzyjcie się dokładnie.
- No... towarzysz Lenin w otoczeniu swoich najbliższych przyjaciół - Grisza zaczyna tracić pewność siebie.
- Właśnie! Co jeszcze widzicie? Co towarzysz Lenin trzyma w ręce?
- No... czapkę trzyma...
- Pewno że czapkę! To teraz pomyślcie sami: towarzysz Lenin, w otoczeniu swoich najlepszych przyjaciół, ale na wszelki wypadek czapkę dzierży mocno w swoich dłoniach! A wy tu obywatelu, to swoje nowe piękne auto, ot tak pod oknem... na ulicy!