- Autor: Mat
- Wyświetleń: 16316
- Dodano: 2012-03-24 / 08:10
- Komentarzy: 116
Domaradz w szoku. Mieszkańcy porażeni rachunkami za prąd
- Jak żyję takiego rachunku za prąd nie widziałem, nie mówiąc o tym, żebym ja miał tyle zapłacić – mówi załamany Marek Widera, mieszkaniec wsi Domaradz. - Z rachunku, który otrzymałem wynika, za ostatnich 10 miesięcy mam ponad 4 tysiące złotych niedopłaty. Podkreślam niedopłaty, bo miesiąc w miesiąc rachunki płacę. Nie wiem skąd taka kwota, nie prowadzę w domu żadnej działalności przemysłowej, nie mam żadnych nowych sprzętów – denerwuje się mężczyzna.
W podobnej sytuacji jest jeszcze 20 mieszkańców tej samej wsi. - Kilka razy sprawdzałam, czy mam na rachunku 300 czy 3 tysiące złotych. No i mam 3 tysiące. Początkowo myślałam, że to jakieś żarty. Próbowałam wyjaśniać, ale w obsłudze klienta stwierdzili, że wszystko jest zgodnie z licznikami i że trzeba płacić, bo jak nie to prąd odetną i będziemy żyć jak w średniowieczu – opowiada Beata Moćko. W sprawie swojego rachunku interweniował też Marek Widera. - Ja się pofatygowałem do oddziału dostawcy, jedna pani posprawdzała coś w komputerze i stwierdziła, że z ich strony wszystko jest w porządku. Dostałem propozycję spłaty zadłużenia w ratach i koniec tematu – mówi zrezygnowany.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
W pomoc mieszkańcom zaangażował się sołtys sołectwa Domaradz, bo zaczęły do niego napływać informację, że podejrzanie wysokie rachunki mogło otrzymać nawet kilkadziesiąt osób i to nie tylko z jednej miejscowości. - Dzieją się tu u nas ostatnio dziwne rzeczy. Jak ludzie zaczęli wyjaśniać te rachunki, to pojawił się u mnie przedstawiciel dostawcy energii z ulotkami. Pisało na nich, że wskutek złego wprowadzenia danych, rachunki niektórych mieszkańców mogły zostać wystawione nieprawidłowo – mówi Andrzej Pachulski. - W ciągu ostatniego tygodnia pojawili się też we wsi pracownicy dostawcy energii, pozakładali jakieś urządzenia dna słupach, podobno mają diagnozować kto ile zużywa prądu – dodaje Pachulski, który sprawę zgłosił miejscowemu radnemu i nie wyklucza poproszenia o pomoc wojewody opolskiego.
- Nastąpił z naszej strony błąd ludzki. Chodzi o podwójne szacowanie ze strony naszego inkasenta i w związku z tym powstały niedopłaty u naszych odbiorców. Bardzo serdecznie przepraszamy – mówi Tomasz Topola z firmy Tauron Dystrybucja S.A. w Opolu. Ale o anulowaniu wystawionych rachunków, które nawet zmniejszone o połowę przyprawiają o zawrót głowy, póki co nie ma mowy. - Na miejsce wysłaliśmy swoich specjalistów, którzy sprawdzą skąd tak duże rachunki do zapłaty. Mamy już ustaloną grupę najbardziej poszkodowanych osób. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie. Będziemy przyjmować reklamacje – dodaje.
Mieszkańcy na dostawcy energii nie pozostawiają jednak suchej nitki. - To jest skandal. Nawet gdyby ktoś się tu uparł to nie wykręci takich rachunków. A firma która energię dostarcza nagle wykonuje jakieś nerwowe ruchy. Ostatnio przycinali gałęzie drzew przy liniach, robią jakieś dziwne kontrole, że niby bezpieczniki stare, że złe przyłącza. Ktoś musi wziąć odpowiedzialność za ten bałagan, bo my się tu boimy że za chwilę zostaniemy bez prądu – grzmi Marek Widera, który dostał rachunek na ponad 4 tysiące złotych niedopłaty.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 116
pakietowej. Miałem problem z ustaleniem sobie pakietu, bo dopiero
poszedłem „na swoje”, ale na podstawie moich rachunków pomogli mi
ustalić miesięczne zużycie prądu i ułatwili mi wybór pakietu. No i
ucieszyło mnie, że przy każdym pakiecie oferują 36 miesięcy gwarancji
ceny
Gdyby poszkodowana była 1 osoba,to pewnie musiałaby płacić,a że kilkadziesiąt i zrobił się szum,to sprawdzają...