- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 26888
- Dodano: 2012-03-08 / 14:50
- Komentarzy: 155
W Opolu próbowano porwać 7-latkę
- Na tę chwilę możemy jedynie potwierdzić, że do dziewczynki podszedł nieznany mężczyzna i siłą próbował wciągnąć ją do samochodu, jednak nie udało mu się to - informuje podinsp. Jarosław Dryszcz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Jak udało nam się ustalić, mężczyzna wsiadł do małego, żółtego samochodu i odjechał.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Na miejsce natychmiast wezwano kilka patroli policji w tym funkcjonariuszy operacyjnych.
Wyjaśnieniem szczegółowych okoliczności zajścia, zajmują się już opolscy śledczy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie


W dyskusji: 155
Jak jesteś takim patriotą, to najpierw opanuj swój ojczysty język, potem zaczerpnij lekcji historii, a potem możemy pogadać o tym, co to jest narodowy socjalizm (jeżeli wiesz co to jest).
Nie czytasz tu na forum jacy zwyrodnialcy żyją wśród nas,jak jesteś taki mądry to zacznij naprawiać świat od własnego podwórka.
A teraz p.s. odnośnie pochodzenia imienia jakie prawdopodobnie kryje Twój nick:Rafał - imię męskie pochodzenia semickiego wywodzące się od hebrajskiego słowa....itd
- Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
- Wiec to było tak. Jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona, krzyczała o pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich brudnych typków, więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę. Stanęli wokół mnie i jeden z nich krzyknął; "Zmiataj stąd, albo będziesz następny". Ja, nie bojąc się, przywaliłem z całej siły w twarz największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą biedną dziewczynę w spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy BÓL, wy chorzy degeneraci!"
- No, no, no! Twoja odwaga jest imponujące. A kiedy się tak popisałeś?
- Jakieś trzy minuty temu.
jakiemuś psycholowi
dzisiaj ulica wojska polskiego dziecko siedzi w wózku na zakupy pozostawione na placu przy sklepie no a gdzie matka prosta sprawa zapomniała jeszcze coś ze sklepu a później krzyk poliiicjaaa ukradli dziecko troszkę myślenia drogie mamy....