- Autor: Mat
- Wyświetleń: 19196
- Dodano: 2012-03-07 / 13:10
- Komentarzy: 344
Tak się remontuje drogi w Opolu
Drogowcy których na ulicy Oświęcimskiej spotkała ekipa 24opole nie potrafili uzasadnić obranego sposobu na łatanie nawierzchni. W MZD był moment konsternacji i niedowierzania, ale już po chwili usłyszeliśmy. - Mamy do tutaj do czynienia z cząstkową naprawą dróg i owszem są to prace zlecane przez MZD, ale wykonują je prywatne firmy. Trudno określić, dlaczego ktoś wykonuje te prace w taki, a nie inny sposób, ale szkodzi w ten sposób zarówno swojej firmie jak i wizerunkowi MZD, bo wygląda to szalenie nieprofesjonalnie – ocenia Mirosław Pietrucha, wicedyrektor miejskiej spółki.
Jak zapewnił wicedyrektor, na miejsce remontu, tuż przed wjazdem na Metalchem, wysłany zostanie inspektor nadzoru drogowego, który sprawdzi czy nawierzchnia została naprawiona rzetelnie. - Technologia raczej na to nie wskazuje, a w sytuacji kiedy inspektor nie dokona odbioru, firma wykonująca na swój koszt będzie musiała wykonaną pracę poprawić. I tak do skutku – podkreśla Pietrucha i dodaje, że w podobnych przypadkach MZD nie może zadziałać prewencyjnie. - Sęk w tym, że my zlecamy prace, oceniamy i dokonujemy ich odbioru. Trudno przewidzieć jak do swoich obowiązków podejdą wykonawcy – podsumowuje.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto


W dyskusji: 344
Ustawa z dnia 4 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych (z późniejszymi zmianami i uwzględnieniem dyrektyw Wspólnot Europejskich) - obowiązuje do dziś!
Art. 81 ust. 1
Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
Albo ktoś komuś dał w łape albo ktoś bez zgody osób fotografowanych umieszcza zdjęcia.
Na miejscu tych pracownikow tez robilbym tak-zarzad bierze kase a ochłapy robotnik{jaka płaca-taka praca!}
Ciekawe kiedy za te "gówn...e"pieniadze przestanie pracowac Straz Pozarna ,s. Miejska ,Pogotowie i Policja....{?}
- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.
Matka na to:
- Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
- Kup pan misia.
- Spadaj chłopcze.
- Bo będę krzyczał.
- Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
- Oddaj misia.
- Nie oddam.
- Oddaj bo będę krzyczał.
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole.
Matka do Jasia:
- Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia.
- Spi er dalaj, już nie mam kasy.
a komuna nie zginie nigdy....
cyt. "Kilka lat temu przebywałem na terenach Niemiec.
Miałem okazję zobaczyć jak szybko i porządnie remontują swoje drogi. Dziwne, że naszym zajmuje to tyle czasu."(...)