Nie wszyscy hotelarze ze stolicy Opolszczyzny liczą na najazd kibiców podczas EURO 2012.(Fot: Hotel Starka)
- Na terenie województwa opolskiego nie funkcjonują obiekty o kategorii cztero i pięciogwiazdkowej, natomiast wyraźnie zauważalny jest wzrost obiektów świadczących usługi hotelarskie – mówi Małgorzata Gudełajtis z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Opolu. - Właściciele obiektów coraz częściej występują z wnioskami w sprawie ich zaszeregowania i nadania kategorii, jednocześnie zwiększając estetykę swoich obiektów – dodaje. Opolszczyzna posiada obecnie 6 obiektów jednogwiazdkowych w tym 4 hotele i 2 pensjonaty. 12 obiektów jest kategorii dwugwiazdkowych w tym 1 motel, 1 kemping i 10 hoteli. 29 obiektów może się pochwalić trzema gwiazdkami z czego 27 to hotele, 1 pensjonat i 1 kemping.
W stolicy regionu pojawiają się już pierwsze sygnały, że piłkarscy kibice dostrzegają bliskość Opola do Wrocławia i różnice cenowe na korzyść pierwszego z wymienionych miast. - Na dzień dzisiejszy mamy całkiem dużą rezerwację w naszym hotelu na okres trwania Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej – mówi Anna Zalas, kierownik hotelu „Szara Willa”. - Warto podkreślić, że nie są to klienci indywidualni ale rezerwacji dokonała firma pośrednicząca w wynajmie pokojów. Czy przyjadą do nas kibice i z jakich krajów, będziemy mogli powiedzieć w marcu. Nie wykluczamy też przygotowania specjalnej oferty pokojowej na EURO – dodaje.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
Z piłkarskim turniejem większych nadziei nie wiąże za to właściciel hotelu „Starka”. - Nie doszukaliśmy się żadnych konkretnych sygnałów, że do Opola przyjadą jacyś kibice. Cen na okres EURO nie podnosimy, rezerwacji nie mamy. Słowem nie przewidujemy, żeby coś się działo – mówi Krzysztof Cebula, właściciel hotelu. - Czesi mają blisko do domu, podobnie Niemcy. Jakoś nie wierzę, że do Opola trafią kibice z innych krajów – podsumowuje Cebula.

W dyskusji: 139
- Pokój na dobę - mówi młody mąż.
- Ma pani szczęście - mruga portier do żony, zwykle bierze pokój na godzinę :P
- Zasłałem łóżko.
- W porządku - odpowiada recepcjonistka.
A gość:
- Nie bałdzo.
- Wszystko w porządku, Sir? Czy coś było nie tak w pańskim pokoju?
Handlowiec odpowiada:
- O drugiej nad ranem obudził mnie wielki kowboj, który usiał na mojej klacie, przystawił mi broń do skroni i zagroził, że jeśli nie zrobie mu laski, to odstrzeli mi łeb swoim wielkim rewolwerem...
- To straszne, Sir! I co Pan zrobił?!
- A słyszałeś jakieś strzały?!
- Wspaniałe, niewiarygodne!
Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta:
- A czym to się pan tak zachwyca?
Na to on odpowiada:
- Proszę tylko spojrzeć, to moja cudowna żona. Wczoraj nauczyła się pływać, a dzisiaj nurkuje i już pól godziny wytrzymuje pod wodą.
Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
- Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! - pyta mąż.
- To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał zażaleń i stwierdził:
- Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do państwa dyspozycji.
- Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
- Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
- Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
- Zgadza się.
- Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
- Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną - mówi mężczyzna.
- Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.
- Cóż, była do pana dyspozycji.
- Urlop?
- Tak...
- A dzieci państwo posiadają?
- Posiadają...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak...
- A kto został z dziećmi?
- Żona.
jak wszedłem do pokoju, to zobaczyłem na drzwiach karteczkę z napisem ,, Nie przeszkadzać''.Nie wiem co się działo na korytarzu , ale nie mogłem wyjść z pokoju przez cztery dni!!!!!!
-Gdyby po pana pokoju biegały szczury,prosimy się nie przejmować,zaraz zjawią się węże i zeżrą te gryzonie.
- Życzą sobie państwo pokój z myszami czy bez?
- Proszę dwa pokoje jednołóżkowe. Jeden na pierwszym piętrze dla mnie, a ten drugi dla sekretarki...
- ...na trzecim - dodaje sekretarka.
Recepcjonista podaje im jeden klucz i mówi:
- Macie tu pokój dwułóżkowy na parterze.
Dyrektor z oburzeniem:
- Ale przecież ja prosiłem...
Recepcjonista uprzedzając jego dalszy wywód:
- Bardzo nie lubię, gdy goście w nocy biegają po korytarzach w piżamie.
- Jutro rano chcę być obudzony pocałunkiem.
- Dobrze, powiem to temu brodatemu recepcjoniście.
- Poproszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie proszę pana, nie wiem, czy nasi kucharze potrafią.
- Wczoraj potrafili!
- Proszę iść do pokoju numer 108 i powiedzieć mojemu koledze, żeby w końcu zszedł. On nazywa się Kotas. Przez "o" nie przez "u".
Lokaj posłusznie poszedł i aby nie zapomnieć cały czas sobie powtarzał:
- Przez "o" nie przez "u", przez "o" nie przez "u".
Podchodzi do drzwi, puka i mówi:
- Czy mieszka tu pan Hoj?
- Pańskie nazwisko?
- Enrico Dela Toscada Mia Angela Papanella.
- Och, żałuję, ale możemy wynająć pokój tylko dla jednej osoby.
Przychodzi kelner i pyta się mulata:
- Co podać najjaśniejszy panie?
- Dużo masz królików?
- Trzy... trzy..trzysta...
- Nie żartuj! Aż trzysta?
- N-n-nie... Trzy sta...stare i dw-w-wa młode
Telefon do pokoju hotelowego:
-To pan zamawiał budzenie o siódmej?
-Tak, dziękuję.
-To szybciutko, bo już dziesiąta!
-A ja poproszę szampana i dwa kieliszki do pokoju nr 10.