- Autor: Greg
- Wyświetleń: 30034
- Dodano: 2012-02-20 / 10:01
- Komentarzy: 107
Strażak-ochotnik zapłaci za rozbity wóz strażacki
Do zdarzenia z udziałem wozu bojowego OSP Rudziczka doszło 7 sierpnia ubiegłego roku. 29-letni Piotr U. razem z kolegą naprawiali samochód, po czym wybrali się na jazdę testową, by sprawdzić czy naprawili usterkę.
Podczas jazdy kierujący samochodem Piotr U. wjechał nim do rowu z wodą, poważnie go uszkadzając. Pobrano mu krew do badań, które wykazały, że mężczyzna miał 1,6 promila alkoholu we krwi. Uszkodzony samochód kilkakrotnie próbowano sprzedać, wreszcie udało się to zrobić - za cenę kilkukrotnie mniejszą niż wartość auta.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
- Strażak, który spowodował całe zdarzenie jest nam winny 43 tysiące złotych i zamierzamy odzyskać te pieniądze - mówi Stanisław Hawron, prezes gminnego Ochotniczej Straży Pożarnej. Gdy to się uda, strażacy planują ogłosić przetarg na zakup nowego samochodu dla strażaków.
O zdarzeniu informowaliśmy: Wóz strażacki wylądował w rzeczce
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast

W dyskusji: 107
Wiecie co ludzie, żal mi was wszystkich. Jak można mówić , że kierowca był pijany skoro nawet niema jeszcze wyników badania krwi , na które czeka się ok. 30 dni.Odpowiadają wam na wasze głupie pytania i zarzuty dlaczego od razu nie poddał się badaniu na zawartość alkoholu we krwi , a no dlatego że był zakleszczony w aucie a gdy go wyciągnęli to stracił przytomnośc.I nie było możliwości aby zbadać czy był pijany. Ale zaraz gdy trafił do szpitala i odzyskał w miarę siły to poddał się takiemu badaniu. Dlatego ludzie zanim zaczniecie wypisywać na człowieka jakieś głupoty to najpierw się dowiedzcie jak było naprawdę.Widząc to auto w jakim jest stanie, to aż trudno uwierzyć że chłopakom nic się nie stało. Jest mi przykro gdy czytam te komentarze , bo widzę jaka istnieje znieczulica społeczna :( JAK TAK MOŻNA !!!!!! "