Ze wstępnych planów ITD wynika, że nowe radary mogą nie trafić na Opolszczyznę. Na zdjęciu jedno z czterech urządzeń, którymi inspekcja opiekuje się w regionie.(Fot: Dżacheć)
Przetarg na dostawę 300 fotoradarów ogłosiła centrala Inspekcji Transportu Drogowego, która od lipca 2011 roku zarządza tymi urządzeniami przy drogach krajowych. W tej chwili ITD dysponuje 70 fotoradarami przejętymi od policji i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Inspektorzy przenoszą te urządzenia pomiędzy 800 masztami, ustawionymi przy drogach krajowych i innych głównych trasach. Tylko na Opolszczyźnie takich masztów znajduje się ponad 34, a urządzenia rejestrujące są tylko 4.
Sytuacja miała się zmienić w połowie 2012 roku – to właśnie wtedy przy drogach powinny stanąć nowe fotoradary zakupione przez ITD za łączną kwotę 50 milionów euro (85% kosztów pokryły fundusze unijne). Z wykazu rozmieszczenia nowych urządzeń po kraju do którego dotarł nasz reporter wynika, że w lokalizacji ponad 30 fotoradarów, które mają trafić do województw śląskiego i opolskiego, tego drugiego regionu wcale nie uwzględniono. Te informacje potwierdza Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
- Lokalizacja 300 opisanych punktów to bardzo wstępny dokument. Ale rzeczywiście delegatura ITD, która odpowiada zarówno za województwo śląskie jak i opolskie, nie uwzględniła w nim Opolszczyzny – informuje Alvin Gajadhur, rzecznik prasowy Generalnego Inspektoratu Transportu Drogowego. - Nie oznacza to jednak, że nowe fotoradary wcale nie trafią do tego regionu. Może być tak, że trafią nieco później, ponieważ system zarządzania fotoradarami zakłada ich mobilność w obrębie delegatury, a ta obejmuje akurat dwa województwa. Wiele wyjaśni się też po rozstrzygnięciu przetargu na dostawę urządzeń, kiedy przystąpimy już do ich rozmieszczania – podkreśla Gajadhur.


W dyskusji: 146
PS: Lekki OT:Dzisiaj w pociągu parę siedzeń przede mną siedziało kilku jakichś tam znajomych i rozmawiali o tej biednej półrocznej Madzi. Ale nie o to chodzi. Chłopak powiedział (mam nadzieję, że czytasz): "Ten Sosnowiec to tylko patologia. W ogóle cały ten ŚlĄsk (zajeżdżał na takiego, który nie ma zielonego pojęcia o Śląsku) taki brzydki, brudny i patologiczny." Więc kieruję słowa do tego ignoranta (to chyba nie jest niekulturalne słowo): Po pierwsze: Jeśli już jakimś cudem mieszkasz gdzie mieszkasz to naucz się, że mieszkasz na Śląsku, a mieszkając w Strzelcach Opolskich sąsiadujesz z górnikami, którzy pracują w Górnośląskich kopalniach. Po drugie: Sosnowiec to nie Śląsk! Propaganda, podział Górnego Śląska na woj. Śląskie i Opolskie oraz połączenie tych województw z ziemiami, które nie są ani grama śląskie, mówienie o Katowicach jako o stolicy Śląska (Katowice uzyskały prawa miejskie dopiero 11 września 1865!!!) i nie utożsamianie z tym tytułem Opola... Wszystko zrobiło swoje. Łowcy felerów, ratujcie prawdę. Artykuł wysłany. Dziękuję.
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kur*a, cieszysz?! Posuń się!