• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 3643
    • Dodano: 2012-02-08 / 20:49
    • Komentarzy: 30

    Tłumy na spotkaniu z ks. Bonieckim w Opolu

    Ks. Adam Boniecki przyjechał do Opola w związku z premierą swojej książki "Lepiej palić fajkę niż czarownice".(Fot: Dżacheć)

    Ks. Adam Boniecki przyjechał do Opola w związku z premierą swojej książki "Lepiej palić fajkę niż czarownice".(Fot: Dżacheć)

    Na spotkaniu z ks. Bonieckim pojawiło się ponad 300 osób.

    Na spotkaniu z ks. Bonieckim pojawiło się ponad 300 osób.

    Takiej publiki Miejska Biblioteka Publiczna w Opolu jeszcze nie widziała. Na otwartym spotkaniu z ks. Adamem Bonieckim pojawiło się ponad 300 osób. Ksiądz przyjechał do stolicy Opolszczyzny porozmawiać o swojej najnowszej książce „Lepiej palić fajkę niż czarownice...”. Podczas spotkania nie zabrakło też tematu polsko – niemieckich animozji.

    W ubiegłym roku ks. Boniecki otrzymał od swoich zakonnych przełożonych polecenie obniżenia swojej aktywności medialnej. Choć oficjalnego powodu nie podano, to faktem jest że taka decyzja zbiegła się z wypowiedziami zakonnika w sprawie Adama „Nergala” Darskiego a także obecności krzyża w Sejmie RP. - Ta książka jest swego rodzaju odpowiedzią na tamte wydarzenia. Zawiera bowiem ponad 40 felietonów, które ukazywały się na łamach Tygodnika Powszechnego – mówił ks. Boniecki podczas spotkania w MBP przy ul. Minorytów. - Czemu odgrzewam takie stare kotlety? Bo w mediach przetoczyła się po mnie fala zwymyślań, pomówień i ataków. Więc poprosiłem kolegów z tygodnika żeby zebrali moje felietony i tym chcę pokazać czym są te moje herezje i nieprawomyślności – wyjaśniał.

    „Lepiej palić fajkę niż czarownice” to wspomniany już zbiór felietonów z kilku ostatnich lat, które ułożone są zgodnie z kalendarzem liturgicznym. Jak podkreślał ks. Boniecki, wybierał wydarzenia istotne zarówno z punktu widzenia społeczeństwa, polityki a także jego osobistego życia. Swojej książki nie musiał w Opolu nawet promować, bo cały zapas ponad 100 egzemplarzy zniknął kilka minut po wystawieniu przy okazji spotkania. Frekwencja podczas spotkania także przebiła dotychczasowe rekordy - w MBP pojawiło się ponad 300 osób i część z nich ks. Bonieckiemu przysłuchiwała się na korytarzu biblioteki za pośrednictwem telebimu.

    Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO

    Podczas rozmowy z opolanami poruszona została kwestia relacji polsko – niemieckich. Ksiądz Adam Boniecki stracił bowiem ojca w 1944 roku, który został zastrzelony przez gestapo. - Pamiętam tamten dzień, to był 5 stycznia. Wtedy przyjechało gestapo i zabrało ojca. Wtedy ostatni raz go widziałem. Modliliśmy się 9 razy dziennie o jego powrót. A po kilku dniach znaleźliśmy jego nazwisko na liście rozstrzelanych przez Niemców – wspominał Boniecki. - Potem pracując już w tygodniku odbywały się takie pokuty Niemców, tygodnik mocno brał w tym udział. Patrząc jak ci Niemcy budują kościoły w Polsce, moje myślenie na ich temat trochę się zmieniało. Dopiero kiedy w 2005 roku zostałem poproszony o przygotowanie medytacji w ramach pojednania polsko – niemieckiego nastąpiło u mnie jakieś przełamanie. Osad nienawiści i jakiegoś odcięcia się został odsunięty – opowiadał zebranym Boniecki.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Tłumy na spotkaniu z ks. Bonieckim w Opolu Tłumy na spotkaniu z ks. Bonieckim w Opolu Tłumy na spotkaniu z ks. Bonieckim w Opolu

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 30

    2012-02-08 21:20:09 #763075
    Ja tam tylko widzę mohery a gdzie młodzi się podziali ja wam powiem biegali w karolince za promocjami.
    [ 0 ]
    2012-02-09 12:07:00 #763300
    Na spotkaniu była opolska inteligencja. widać coraz starsza ta nasza opolska elita. Coraz mniej mądrych ludzi decyduje sie zostać w Opolu coraz mniej w Opolu prawdziwej elity. Bez względu kto ma jakie poglądu polityczne czy religijne wato było takiego człowieka posłuchać na żywo. Takich ludzi jest w Polsce coraz mniej. Dzisiaj pogrzeb Wisławy Szymborskiej, a nastepców nie widać. W pogoni za mamoną zatracamy siebie częściej dzisiaj wolimy "mieć" niż "być" i Przetajemy istnieć istnieją tylko rzeczy które nas otaczają autka mieszkanka telewizorki komputerki. A później nadchodzi śmierć i stwierdzamy że jesteśmy puści bo zamiast przezyć życie budowaliśmy sobie grobowiec piękny wielki grobowiec prawie jak dla faraona. Zamiast gonić za pieniądzem zastanów się pieniądzi nie jest celem ale środkiem do tego by być nie zatrać sie w pogoni za nim
    [ 0 ]
    2012-02-09 12:12:05 #763303
    Bajkopisarz: czyli opowiesci dziwnej tresci. i za to jeszcze kase chce :DD
    [ 0 ]
    2012-02-08 22:18:02 #763118
    Nie miałem jak przyjść. Ale książkę kupię:)
    [ 0 ]
    2012-02-08 21:11:10 #763064
    Nie widać młodych :).
    [ 0 ]
    2012-02-09 00:49:30 #763167
    nie widac mlodych?no nie widac.a nie widac boniecki to dla ich pustych glow za trudny temat.mlodzi tego nie ogarniaja
    [ 0 ]
    2012-02-08 22:08:09 #763109
    szczęsc boze Farozik pozdrawiam cie z całego serca.:D
    [ 0 ]