Ruch na wiadukcie cały czas odbywa się jedną nitką, choć żadne prace na obiekcie nie są już prowadzone.(Fot: Dżacheć)
Zgodnie z wyjaśnieniami MZD, po tym jak swoją pracę zakończył wykonawca remontu, do działania przystąpili przedstawiciele różnego rodzaju służb w Opolu. - Chodzi o straż pożarną, sanepid a także nadzór budowlany – mówi Mirosław Pietrucha, wicedyrektor i rzecznik miejskiej spółki. - Wszyscy wymienieni na przeprowadzenie swoich kontroli mają określone terminy, kiedy straż i sanepid skończą, my wnioskujemy do nadzoru budowlanego o dopuszczenie wiaduktu do ruchu – dodaje.
Wspomniane terminy to 2 tygodnie zarówno dla sanepidu jak i dla straży pożarnej. W praktyce oznacza to, że wymienione kontrole powinna się zakończyć do 15 grudnia. Wówczas Miejski Zarząd Dróg złoży wniosek do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Ten na przeprowadzenie własnej kontroli i wydanie decyzji będzie miał kolejne 15 dni. - Jest spora szansa, że wiadukt będzie w pełni otwarty jeszcze w tym roku, może nawet przed świętami Bożego Narodzenia, jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami wojewody i otrzymaliśmy informacje, że ostatnia kontrola nie powinna zająć pełnego dopuszczalnego okresu – zapewnia Pietrucha.
Zobacz także Burze nad Opolszczyzną. Strażacy interweniowali blisko 70 razy
Tymczasem wiadukt, choć oficjalnie jeszcze nie gotowy, już stał się ofiarą graficiarzy. Kilka malowideł pojawiło się na nowo zainstalowanych barierach energochłonnych. - To przykre, ale niestety jest grupa osób która chyba bezwzględnie musi coś nowego zniszczyć. Te malunki oczywiście mogą być i będą usuwane, ale to walka z wiatrakami. Przecież nikt tam policjanta na stałe nie postawi – podsumowuje wicedyrektor i rzecznik MZD.



W dyskusji: 65
Graficiarze poziomi? Ci od malowania pasów...?;)
Cała Polska....
Zaś temu co to nabazgrał,to bym ręce przy samej d... uciął.
Nie rozumiem takich debili.