- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4838
- Dodano: 2011-12-06 / 06:02
- Komentarzy: 55
Miasto podzieli pieniądze na sport. Kto dostanie mniej?
- Budżet na przyszły rok mamy strasznie okrojony, ale mimo cięć na sport utrzymaliśmy dotację jak w 2011 roku i będzie to 1,7 miliona złotych – mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola odpowiedzialny m.in. za sport w mieście. - Jesteśmy jednak zmuszeni do dokładnej analizy uczestniczących w konkursie, będziemy brać pod uwagę ile dany klub zalega miastu z tytułu korzystanie z miejskich obiektów, kto zalega z opłatami ten dostanie mniej dotacji – wyjaśnia Kawałko. W tym miejscu warto wyjaśnić, że gro z opolskich klubów oddaje lwią część otrzymanej dotacji z powrotem do miejskiej kasy – właśnie wynajmując hale czy boiska do ratusza należące.
Do takich klubów należy Odra Opole – w ubiegłym roku otrzymała największą, bo półmilionową dotację z ratusza. - Około 10 procent z tej kwoty oddaliśmy z racji wynajmu miejskich obiektów, głównie mam tutaj na myśli ośrodek sportu przy ulicy Północnej, gdzie jesteśmy chyba najczęstszym gościem – mówi Jacek Nałęcz, dyrektor klubu. - Należności za wynajem mamy uregulowane na bieżąco – podkreśla.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Z obawą na kryterium, o którym mówi ratusz, patrzy Orlik Opole. W tym hokejowym klubie trenuje obecnie około 120 osób. - Jestem bardzo zaniepokojony. Trzeba przyznać, że nie zawsze regulujemy zobowiązania wobec ratusza na czas. Mamy umowę z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji na wynajem lodowiska. Miesięcznie wydajemy na ten cel około 10 tysięcy złotych – mówi Krzysztof Faraś, wiceprezes Orlika. - Zdarzają nam się miesięczne albo dwumiesięczne opóźnienia, taki chwilowy zastój, ale zaraz kiedy spływają środki od sponsorów pokrywamy wszystkie należności – podkreśla. W ubiegłym roku Orlik Opole otrzymał 200 tys. zł. na szkolenie seniorów i 70 tys. zł. na treningi juniorów.
Sytuacji z uwagą przyglądają się też kluby, które z miejskiej infrastruktury nie korzystają. - Trzeba jasno powiedzieć, że kluby które mają umowy z miastem działają na korzystniejszych zasadach. U nas gazownia czy elektrownia nie patrzy, że obiekt należy do miasta tylko odcina kiedy są zaległości – mówi Tomasz Błach, prezes zarządu sekcji judo Gwardii Opole. - Wygląda na to, że to kryterium trafi w nieco mniejsze kluby, te które i tak dostają mniej od pozostałych – podsumowuje.
Ratusz zbiera obecnie oferty konkursowe od klubów zainteresowanych dotacją. Na ich składanie kluby mają czas do 15 grudnia. Po tym terminie komisja rozpocznie pracę nad podziałem środków.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 55
Kolejarz, Orlik, Gwardia!
Miasto daje kasę klubom sportowym,które potem oddają te pieniądze miastu..
Tylko po drodze zarabia: - armia urzędników rozpatrująca wnioski,a potem przyjmująca te pieniądze z powrotem, -kluby płacom komuś kto przygotowuje ich ofertę do konkursu, -banki zarabiają na prowizjach podczas przepływu gotówki ... i interes się kręci za pieniądze nas wszystkich.