- Autor: Greg
- Wyświetleń: 10941
- Dodano: 2011-11-01 / 10:17
- Komentarzy: 92
Opolanie, których będziemy wspominać
W opolskim gronie twórców w listopadzie ubiegłego roku zabrakło Zbyszko Bednorza, profesora Uniwersytetu Opolskiego, honorowego obywatela Opolszczyzny. Poeta i literat znany był ze swoich publikacji, drukowanych m.in. w "Gościu Niedzielnym" oraz "Odrze". Napisał ponad 30 książek. Również w listopadzie 2010 roku odszedł opolski rzeźbiarz Adolf Panitz. Uczył rzeźby w opolskim liceum plastycznym, a znany był przede wszystkim z ozdobienia katedry w Opolu - to on wykonał drzwi z brązu, które do dziś służą parafianom, był też autorem sarkofagu Jana Dobrego.
Miniony rok był także tragiczny dla grona naukowców. W lipcu tego odszedł dr Dariusz Widelak, prodziekan Wydziału Pedagogicznego Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji oraz pracownik Uniwersytetu Opolskiego. W tym samym miesiącu zmarł prof. Jerzy Jantos, prorektor do spraw studenckich Politechniki Opolskiej. Naukowiec, członek wielu towarzystw naukowych i przyjaciel studentów przegrał walkę z chorobą nowotworową.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Swoich mentorów i przyjaciół stracili także ludzie mediów. W styczniu zmarł wieloletni fotoreporter i dziennikarz Trybuny Opolskiej oraz Gazety Opolskiej Roman Kwaśniewski, archiwizujący przez lata wszystkie ważne wydarzenia miasta i regionu. Radiowcy na pewno nigdy nie zapomną o Ewie Lubowieckiej, która odeszła w kwietniu tego roku. A fani sportu wspominać będą relacje sportowe Juliusza Steckiego, redaktora Nowej Trybuny Opolskiej.
Wśród tych, którzy odeszli są także lekarze, samorządowcy i działacze. W lutym po ciężkiej chorobie zmarł dr Konrad Gliński, były ordynator chirurgii Szpitala Wojewódzkiego. W czerwcu w wypadku samochodowym zginął wiceburmistrz Namysłowa, były marszałek województwa opolskiego Grzegorz Kubat. Wrzesień przyniósł kolejną tragiczną wiadomość, po której opolskie środowisko piłkarskie na chwilę się zatrzymało. W wieku 81 lat odszedł legendarny działacz Odry Opole Jan Śliwak. Jak wspominali go koledzy z drużyny, to był człowiek-symbol opolskiej piłki nożnej. Przez wieki wychowywał i trenował młodych piłkarzy.
W tym roku polska misja w Afganistanie przyniosła pierwszą ofiarę z naszego regionu. W sierpniu od wybuchu bomby zginął sierżant Szymon Sitarczuk, służący w 1. Brzeskiej Brygadzie Saperów.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 92
Śpieszmy się
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Nie płacz Ewka bo tu miejsca brak na twe babskie łzy
po ulicy miłość hula wiatr wśród rozbitych szyb
patrz poeci śliczni prawdy sens roztrwonili w grach
w półlitrówkach pustych SOS wysyłają w świat
Żegnam was już wiem nie załatwię wszystkich pilnych spraw
idę sam właśnie tam gdzie czekają mnie
Tam przyjaciół kilku mam od lat , dla nich zawsze śpiewam dla nich gram
jeszcze raz zegnam was nie spotkamy się
Proza życia to przyjaźni kat pęka cienka nić
telewizor meble mały fiat oto marzeń szczyt
hej prorocy moi z gniewnych lat obrastacie w tłuszcz
już was w swoje szpony dopadł szmal zdrada płynie z ust
Żegnam was już wiem nie załatwię wszystkich pilnych spraw
idę sam właśnie tam gdzie czekają mnie
Tam przyjaciół kilku mam od lat , dla nich zawsze śpiewam dla nich gram
jeszcze raz zegnam was nie spotkamy się
Żegnam was już wiem nie załatwię wszystkich pilnych spraw
idę sam właśnie tam gdzie czekają mnie
Tam przyjaciół kilku mam od lat , dla nich zawsze śpiewam dla nich gram
jeszcze raz zegnam was nie spotkamy się
Róża
Róża to kwiat
albo imię umarłej dziewczyny.
Różę w ciepłej dłoni można złożyć
albo w czarnej ziemi.
Czerwona róża krzyczy
złotowłosa odeszła w milczeniu.
Krew odeszła z bladego płatka
kształt opuścił suknie dziewczyny.
Ogrodnik troskliwie krzew pielęgnuje
ocalony ojciec szaleje.
Pięć lat mija od Twej śmierci
kwiat miłości, który jest bez cierni.
Dzisiaj róża rozkwitła w ogrodzie
pamięć żywych umarła i wiara.
Jeżdżoł ze mną do Dymbiny,
do zologu my chodzily,
czynsto brał mnie na migane,
na wieprzową gire z chrzanem,
a roz w parku na Sołaczu
tak ślypiami na mnie patrzoł,
tak bajtlował, a zaś potem,
robioł na co miał łochote,
później fyrał jak ta stonka,
Ech, w wymberku go utonkać!
Wyćpiół mnie jak starą kistę albo wyro,
Wyćpiół mnie jak ryczke z wyłamaną girą,
Wyćpiół mnie jak próżną tytkę na gymele,
Wyćpiół mnie jak zgnitą pyre no i tyle!
Wyćpiół mnie jak przechodzony stary laczek,
Wyćpiół mnie i już go wiyncy nie zobaczę...
Wyćpiół mnie! Frechowny szuszfol z rudą glacą!
Wyćpiół mnie! Wirochna, czemu, wiara, za co?
Tak zawracoł mi gitare,
że mu lajsłam kluft na miare,
heklowałam mu szkarpytki,
szykowałam z gzikiem sznytki,
jod leberke, plyndze, szabel,
szneki z glancem, wuchte babek,
gdy sie najod, sztachnoł ćmikiem,
to obuwał swe trzewiki
brał katane i glazejki
i jak kejter wiał z antrejki!
Gdy szpycnyłam że odeńdzie,
w sznupe wyrżłam tej gielendzie! wiersz dedykuję MILYM PANIĄ Z TEGO WĄTKU . PASUJE JAK ULAŁ DO WAS
siostra_brygida: Napisała postów [19357], status [VIP]
Dobrze prawisz...tylko....podobnie jak w przypadku tikacza...własnymi słowami racz się wyrażać, potrafisz?Jeśli za trudne to rozumię i wycofuje swoją prośbę przerastajaca twoje możliwości. Sorry!!!
2011-11-01 20:08:55 [93.181.149.*]
siostra_brygida: Napisała postów [19357], status [VIP]
Jej możliwości takoż...... , też to ocenzurujesz ? ile minusów jest to warte ?
"Kolbe dobry apostoł"
Oto jest, Panie, Twój człowiek,
Patrz, przyszedł do Cię aż dotąd,
Ze Zduńskiej Woli ku Tobie
W obóz, co też był Golgotą.
Kolbe dobry apostoł,
Turysta Bożej ziemi!
Pan ziarno dał, by wzrosło
Jak drzewo na pustyni.
Z Niepokalaną, w Jej znaku,
Z paszportem na wszystkie kraje
Podawał całemu światu,
Słowo, co Ciałem się staje.
Kolbe dobry apostoł...
Rzym, Kraków, Grodno i Paryż,
Hong-Kong i Sajgon i Chiny
Ogarnął płomieniem wiary
Dziennikarz Dobrej Nowiny.
Kolbe dobry apostoł...
Aż do stóp góry Hikosan
W kwitnący sad Nagasaki
Wniósł pod japońskie niebiosa
Maryję w ramionach braci.
Kolbe dobry apostoł...
A kiedy go wróg już pojmał,
Konając, śpiewał kamieniom,
Nie zmógł go fenol, ni wojna.
Żyje w Maryi Imieniu.
Kolbe dobry apostoł...