Opolskie mamy trzymają się razem. Chcą wkrótce przygotować mapę miejsc przyjaznych matkom w Opolu.(Fot: Dżacheć)
Wychowanie dziecka to ogromne wyzwanie. Zwłaszcza w przypadku pierwszego dziecka, czemu towarzyszy wiele pytań i wątpliwości. - Ale przy wsparciu doświadczonych matek jest dużo łatwiej – zapewnia Agnieszka Jukowska – Kwaśniak, mama 3,5 – letniego Ignacego. - Gdybym ja wiedziała, że istnieje Mamowo, byłoby zdecydowanie łatwiej – dodaje. A wsparcie rzeczywiście jest spore. Począwszy od prostych, czasem banalnych rad, dotyczących podstawowych czynności podczas opieki nad dzieckiem, po wymianę opinii na temat opieki medycznej, żywności czy odzieży.
- Na liście mailingowej jest zarejestrowanych około 200 adresów, aktywnie uczestniczących mam jest około 20 – mówi Olga Szkolnicka, mama 4 – letniej Marianki. - Poza wirtualnymi spotkaniami na forum, raz w tygodniu spotykamy się na żywo, w Akademii Szkraba przy ul. Powstańców Śląskich w Opolu – dodaje. Wsłuchując się w opinie matek zrzeszonych w Mamowie nasuwa się wniosek - życie matki w Opolu nie należy do najłatwiejszych. Ta bowiem na swojej drodze z wózkiem napotyka sporo przeszkód i uciążliwości. - Czasem to brak podjazdu dla wózka, czasem zbyt wąskie drzwi, wyjątkową rzadkością jest przewijak dla dzieci – wylicza Anna Jaworska, mama 3,5 – letniej Emilki. - Dostajemy od siebie nawzajem mnóstwo sygnałów gdzie można się wybrać z dzieckiem bez obaw, a gdzie trudności napotkamy, taką wiedzą warto się podzielić – podkreśla.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
I właśnie tak narodziła się ostatnia inicjatywa mam z Opola. - Chcemy przygotować mapę miejsc przyjaznych matkom z dziećmi i miejsc takich, gdzie wizyta będzie sprawiać problemy bez odpowiedniego przygotowania – wyjaśnia Szkolnicka. - Takich punktów na mapie będzie naprawdę dużo, niestety więcej chyba tych nieprzyjaznych, bo jeśli któraś mama była w opolskich urzędach, to wie o czym mowa – zaznacza. Mapa w pierwotnej wersji ma być elektroniczna, dostępna za pośrednictwem strony internetowej, a po naniesieniu ustalonej ilości punktów miałaby trafić do rąk zainteresowanych.
Mamowo w sieci można znależć pod adresem http://mamowo.blogspot.com.

W dyskusji: 115
Wsiada kobieta do windy, za nią wpada facet w kominiarce.
- Rób mi loda!!!
- Ale proszę pana...
- Kur.a, rób loda!!!
Klęknęła, zrobiła gościowi loda.
Facet ściąga kominiarkę, a to jej mąż...
- I co, kur.a, dało się?!
- O Ku..aaaaa, ku..a m.ć , ja pie..olę, aaaaa kur.a m.ć!!! - żona zapala światło, wchodzi o łazienki i się pyta:
- Co się stało!? Co się stało?
Mąż na to wystraszony z ulgą:
- O ku..a , o ja pie..ole! Myślałem, że mi oczy pękły...
- Możemy zgasić światło...?
- Oczywiście, kochanie.
- Mogę cię wziąć od tyłu...?
- Wszystko, czego pragniesz, mój odważny mężczyzno...
- Mogę ci mówić Pedro...?
- Baco? Jak to jest się żenić, i nie żenić?
- Ano, jeżeli się ożenisz, toś przepadł, a jeżeli się nieożenisz, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do wojska, albo do cywila, jeżeli do cywila - toś przepadł, a jeżeli do wojska, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do ziemniorów, albo na front, jeżeli do ziemniorów, toś przepadł, jeżeli na front, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przeżyjesz, albo cię zabiją, jeżeli przeżyjesz - toś przepadł, a jeżeli cię zabiją, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do piachu, albo do gleby, jeżeli do piachu, toś przepadł, a jeżeli do gleby, to masz jeszcze dwie możliwości: Albo wyrośnie na tobie kwiatek, albo drzewo, jeżeli kwiatek, toś przepadł, a jeżeli drzewo, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przerobią cię na papier do pisania, albo na papier toaletowy, jeżeli na ten do pisania, toś przepadł, a jeżeli na papier toaletowy: to masz jeszcze dwie możliwości: albo będziesz używany z tyłu, albo z przodu, jeżeli z tyłu - toś przepadł, a jeżeli z produ - To tak jak byś się ożenił!
- No, jestes tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
- Spójrz, w przyrodzie zdarzają sie takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej na to zmieszany wódz odpowiada:
- Dobra, zapomne o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.
- Słyszalem, że wy, Polacy to jesteście straszni pijacy. Założe się o 500$, że żaden z was nie wypije litra wódki jednym haustem. W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do Amerykanina i mówi:
- Czy twój zakład jest wciąż aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wódki podaj!
Gościu wziął głęboki oddech i fruuu... z litra wódki została pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wypłaca 500$ i mówi:
- Jeśli nie miałbyś nic przeciwko, mogłbym wiedzieć, gdzie wyszedłes kilka minut wcześniej?
- A, poszedłem do baru obok sprawdzić, czy mi sie uda...
- Złóżmy się i kupmy sobie hot doga.
- Hot doga? Ja chcę drinka!
- Zrobimy tak: kupimy hot doga, wyjmiemy z niego parówkę i przymocuję ją sobie do rozporka. Pójdziemy do baru, zamówimy drinki, wypijemy. Kiedy przyjdzie do płacenia, ty uklękniesz i zaczniesz ssać parówkę, tak jakbyś robił mi laskę. Barman nas wyrzuci i nie będziemy musieli płacić. I tak zrobili. Zamówili dwie whisky, wypili, odegrali scenkę i barman ich wyrzucił. Odstawili ten numer w 19 barach.
- Wiesz co? - mówi w końcu drugi facet. - Zamieńmy się rolami, bo mnie już kolana bolą...
- Myślisz, że jesteś w gorszej sytuacji ode mnie? Stary, ja zgubiłem parówkę w trzecim barze...
Niemiec mówi:
- Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.
Po dwudziestu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.
Po dziesięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Rusek oddaje im zegarki.
Polak mówi:
- Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.
Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie koniec jazdy, ktoś nam podprowadził lokomotywę.
-Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego masz moje zdjęcie na kominku?
-Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia.
-Jasiu co ten wzór oznacza?
-To jest ten,ojej mam to na,na końcu języka...
-Dziecko wypluj to bo to jest kwas siarkowy!
-Poproszę dwie kropelki benzyny.
A na to sprzedawca:
-I co,może jeszcze pierdnąć w oponki
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i wypisał dzieciakowi mandat za brak świateł. Dzieciak wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go Pan od Mikołaja?
- He,he, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch*ja między nogami, a nie na plecach!
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
- Przerwaliście dla ludzi wszelkie mrozy, wichury, śnieżyce, dlatego w nagrodę dam wam pół godziny życia i będziecie mogli robić wtedy co chcecie.
Wtedy oni podziękowali i poszli gdzieś w krzaki. Po piętnastu minutach wychodzą. Anioł do nich mówi:
- Przecież minęło dopiero piętnaście minut! Macie jeszcze dwa razy tyle czasu.
Mężczyzna mówi:
- To co robimy to jeszcze raz?
- Och tak, musimy to powtórzyć!
- Dobrze, ale tym razem ty będziesz trzymać gołębia, a ja mu będę srał na głowę!:)
IQ kierowcy.
A największy?
Airbagi pasażerki.
A to kolejny; On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- Ze śmieciami....
- Mikołaju przynieś mi braciszka.
Mikołaj odpowiada.
- Przyślij mi mamusię.
…mój ojciec albo ten okres przespał, albo uznał, że te trzy włosy na krzyż na mojej brodzie to znak, że dopiero u mnie ten okres się rozpoczął.
- Synu… zar...ałeś? – rzucił z gurbej rury, otwierając czwarte piwo, ojciec
- Teoretycznie… - zaskoczony pytaniem zacząłem się wykręcać….
- Teoretycznie to ja zaliczyłem Pamelę Anderson, a Hugh Hefner pobierał ode mnie lekcje seksu. Praktycznie synu!
Nie wiedziałem co mu odpowiedzieć. Mogłem skłamać, powiedzieć, że co noc mam nową kobietę, a kolejka zapisów na randkę ze mną jest już na miesiąc do przodu. Zdecydowałem się jednak naprawdę.
- Nie – odpowiedziałem
- Jesteś gejem?
No jasne! Masz 21lat, jesteś facetem i nie „bzykałeś” to musi oznaczać, że jestes homoseksualny.
- Tak. – zażartowałem
Ojciec momentalnie wypluł piwo, którego jeszcze nie zdążył przełknąć.
- Żartuję – szybko zdementowałem, okazało się jednak zbyt późno.
- Masz stałego partnera? – zapytał
- Żartowałem
- Ty jesteś kobietą w związku czy on? – dopytywał z powagą
- To był dowcip!
- Mieszka u ciebie?
Wyszedłem. A tata jeszcze przez długi czas nie pozwolił sobie wyperswadować tego głupiego żartu.