Damian Rozmus obronił rzut karny dla Odry, ale chwilę później, po stałym fragmencie gry, Skałka Żabnica strzeliła gola. Niebiesko - czerwoni nie potrafią wygrać u siebie od początku sezonu.(Fot: Dżacheć)
Lekko spóźnieni na pierwszy gwizdek sędziego w meczu pomiędzy Odrą i Skałką przegapili jedynego gola dla OKS jak padł w sobotę. Już w 2 minucie na listę strzelców wpisał się bowiem Tadeusz Tyc, który po doskonałym podaniu od Sebastiana Deji znalazł się w sytuacji sam na sam z Jarosławem Steinigerem, pokonując go lekkim strzałem. Objęcie prowadzenia na podopiecznych Dariusza Kaniuki nie podziałało jednak najlepiej, bo inicjatywę w meczu przejęli goście z Żabnicy.
Zobacz takze Zaginął 32-letni mężczyzna. Policja prowadzi poszukiwania AKTUALIZACJA
Bramkę wyrównującą Skałka mogła zdobyć już w 17 minucie. Dobre dośrodkowanie z lewej strony boiska Casmira Mbachu zamykał niepilnowany Serhiy Shafranskyy, ale strzelił dobry metr ponad bramką Damiana Rozmusa, golkipera Odry. 10 minut później kolejny raz z lewej strony dogrywał Mbachu a futbolówkę obok prawego słupka posłał Piotr Jaroszek, kapitan Skałki. W 33 minucie na odważne uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Tomasz Pełka. Kibice gospodarzy wzięli głęboki oddech, bo piłka wylądowała na spojeniu bramki OKS i wyszła poza boisko.
Na rosnącą przewagę gości dwukrotnie odpowiedzieli piłkarze Odry. A konkretnie jeden piłkarz wyraźnie zaangażowany w grę ofensywną, czego nie można było powiedzieć o jego partnerze w ataku – Marcinie Rogowskim, który notował straty a do akcji „do przodu” podłączał się zbyt późno. Popularny „Tadziu” w 40 minucie, po dośrodkowaniu Macieja Michniewicza z lewej strony boiska, uderzał głową, ale piłkę zamiast do – skierował wzdłuż bramki. 2 minuty później najlepszy strzelec Odry próbował strzału zza pola karnego, ale jego uderzenie na rzut rożny sparował Steiniger.
Zobacz takze Jubileuszowa edycja Święta Wojciechowego już dziś
Pierwsze wydarzenie po przerwie, warte relacji, miało miejsce w 65 minucie. Z piłką w pole karne Odry wpadł Mbachu, którego wślizgiem powstrzymał Krystian Kowalczyk. Sędzia dopatrzył się przy tej interwencji faulu, obrońcę Odry ukarał żółtą kartką i podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Jaroszek a Rozmus, ku euforii swoich kolegów z boiska i kibiców, rzut karny obronił. Radość z tego faktu nie trwała jednak długo. Grę z rzutu rożnego wznawiali goście. Błąd w kryciu wykorzystał Marcin Dudka i uderzeniem z woleja wyrównał stan mecz na 1:1.
Na tym opis boiskowych wydarzeń w pojedynku Odry ze Skałką można by zakończyć. Gospodarze próbowali jeszcze zawalczyć o drugiego gola, ale strzałom Tyca i Michniewicza brakowało precyzji. Nie pomogło też wprowadzenie na boisko Adama Setli i Dawida Łozińskiego. Po zakończeniu meczu grupa kibiców, mocno nie pogodzonych z kolejnym, trzecim już remisem Odry na własnym stadionie, wygwizdała trenera Kaniukę i w niewybrednych słowach domagała się jego dymisji.
- Nie wiem co się dzieje, brak słów. Udało się szczęśliwie obronić karnego ale co z tego jak nie kryjemy jak trzeba – powiedział po meczu załamany Damian Rozmus, bramkarz Odry Opole. - Mieliśmy swoje sytuacje na strzelenie kolejnych goli, nie wiem co jest powodem takiej naszej gry, że po zdobytej bramce to przeciwnik zaczyna przeważać. Może to tkwi w psychice, naprawdę nie wiem. Brakuje nam jakiejś konsekwencji w grze – podsumował Tadeusz Tyc. Na temat swojej współpracy w ataku z Marcinem Rogowskim rozmawiać nie chciał.















JotPe: Napisał postów [5166], status [VIP]
tylko odra oks! co z was k...a za kibice? nie podoba się nie przychodź pajacu jeden z drugim :) pzdr n-c