Zemsta zwolnionego pracownika czy realne zaniedbania. Prokuratura bada sprawę możliwych nieprawidłowości w opolskiej noclegowni.(Fot: archiwum)
- Zostaliśmy poinformowani o możliwości popełnienia przestępstwa przez dyrektor opolskiej noclegowni, zlecone zostały czynności sprawdzające czy rzeczywiście dochodziło do nieprawidłowości wymienionych w zawiadomieniu – informuje Jacek Mikuszka, zastępca Prokuratora Rejonowego w Opolu. - Na tą chwilę wiadomo, że nie potwierdziły się doniesienia mówiące o fałszowaniu ewidencji osób przyjmowanych do placówki. Czynności cały czas jednak trwają – podkreśla Mikuszka.
Z zawiadomienia które otrzymała prokuratura wynika, że na terenie placówki miało dochodzić do zgonów, o których dyrekcja nie informowała odpowiednich instytucji. Ponadto były pracownik noclegowni zarzuca Elżbiecie Urzędowskiej nieuzasadnione wypraszanie klientów placówki, a także nadmiar obowiązków. Skarży się też na złe traktowanie przez dyrektorkę. - Na polecenie prokuratury wszystkie te kwestie bada policja i dopiero po zakończeniu czynności prowadzący sprawę prokurator podejmie decyzję o dalszym losie sprawy – zaznacza Mikuszka.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
- To jest pracownik zwolniony w grudniu ubiegłego roku, podjęłam taką decyzję uzasadniając ją brakiem zaufania do tego człowieka – mówi Elżbieta Urzędowska, reporterowi 24Opole.pl. - Z tym pracownikiem były same problemy, był zamieszany w zaginięcie złotego łańcuszka na terenie placówki, dokuczał poprzedniej dyrektorce,jest skonfliktowany z większością pracowników, na odchodne zapewnił, że mnie zniszczy i realizuje swój plan – twierdzi Urzędowska. Dyrektorka noclegowni podkreśla też, że zarzuty sformułowane w zawiadomieniu prokuratury są bezpodstawne.
Z pracownikiem, który złożył zawiadomienie do prokuratury nie udało nam się skontaktować. Do tematu wrócimy.

W dyskusji: 45
super nie ważne kto ma racje tylko aż tak nie lubisz urzędu ze poprzesz każdego nawet jeśli okaże sie oszołomem??? brawo za logikę
Ponadto były pracownik noclegowni zarzuca Elżbiecie Urzędowskiej nieuzasadnione wypraszanie klientów placówki - jakich klientów człowieku pasożytów , nierobów , którzy mają ciepło i sucho na głową za moje podatki. gonic to do roboty. czy ktois wpadł na pomysł aby oini cos społecznie zrobili dla dzielnicy?/ miasta za pomoc??? to ich winaze sa tam gdzie są