- Autor: Mat
- Wyświetleń: 7901
- Dodano: 2011-07-20 / 13:21
- Komentarzy: 57
Mieszkańcy Domecka nie mają czym dojechać do Opola
Autobus, który łączył Domecko z Opolem, a także miejscowościami po drodze tej trasy, odjeżdżał ze wsi w dni powszednie o godzinie 6:18. Kursem powrotnym ze stolicy regionu można było wrócić na 16:10. - Nie było to idealne rozwiązanie, bo tylko jedno połączenie, ale dojazd do pracy był i wielu ludzi się do tego dostosowało – mówi Irena Janoszek, mieszkanka Domecka. - Od ponad miesiąca autobusu nie ma. W pracy mam przez to masę kłopotów. Musiałam zacząć pracować na pół etatu, bo nie mam jak dojechać – skarży się kobieta.
- Nic innego do Opola nie jeździ. W roku szkolnym dzieci wozi autobus szkolny, a teraz, jak nie ma tego o 6 rano, to już jesteśmy odcięci od świata. Desperaci chodzą albo jeżdżą rowerem kilka kilometrów do pobliskich Chrząszczyc, którędy kursuje autobus do Opola - opisuje sytuację Edeltrauda Sadło. - Idziemy do Europy piechotą. Ani dostać się do lekarza, ani jechać na zakupy. Dzieci też wakacje przesiedzą na wsi, bo na dodatkowe zajęcia trzeba dojechać. Chyba zostaniemy sportowcami i się przerzucimy wszyscy na rowery – mówi rozgoryczona.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Jeszcze dosadniej sytuację ocenia Julian Hanikowski. - Są ludzie którzy mają samochody, ale są tacy że ten autobus był ich jedynym środkiem transportu. W ten sposób skazuje się nas na margines społeczny – stwierdza mężczyzna. - Niech władze zmienią hasło, którym się tak szczycą na „Opolskie tutaj zostaję. Bo nie mam czym wyjechać – ironizuje Hanikowski.
- Linię wycofano z dniem 1 czerwca, bo przynosiła same straty. PKS–u nie stać na nieskończone dopłacanie. A było tak od 2008 roku – wyjaśnia Mirosław Heins z Opolskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej. - Trwają obecnie rozmowy z władzami gminy co do przywrócenia połączenia, ale przy dopłacie ze strony samorządu. Jeśli autobus wróci, to najwcześniej po wakacjach – podkreśla Heins.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA


W dyskusji: 57
1. Autobusów nie ma od 1 lipca
2. Ten autobus jezdził o 7.25 z tego przystanku ( wiem bo z niego wsiadałem)
A tak ogólnie, dziwie się tej aferze, jak spotkanie było już zorganizowane, wszyscy zostali poinformowani że sprawa taka łatwa nie jest i potrwa... Tylko mnie ciekawi ile z tych osób co są na zdjęciu oddało ankiety ...
Autobus, który łączył Domecko z Opolem, a także miejscowościami po drodze tej trasy, odjeżdżał ze wsi w dni powszednie o godzinie 6:18. Kursem powrotnym ze stolicy regionu można było wrócić na 16:10. - Nie było to idealne rozwiązanie, bo tylko jedno połączenie, ale dojazd do pracy był i wielu ludzi się do tego dostosowało – mówi Irena Janoszek, mieszkanka Domecka. - Od ponad miesiąca autobusu nie ma. W pracy mam przez to masę kłopotów. Musiałam zacząć pracować na pół etatu, bo nie mam jak dojechać – skarży się kobieta.
- Nic innego do Opola nie jeździ. W roku szkolnym dzieci wozi autobus szkolny, a teraz, jak nie ma tego o 6 rano, to już jesteśmy odcięci od świata. Desperaci chodzą albo jeżdżą rowerem kilka kilometrów do pobliskich Chrząszczyc, którędy kursuje autobus do Opola - opisuje sytuację Edeltrauda Sadło. - Idziemy do Europy piechotą. Ani dostać się do lekarza, ani jechać na zakupy. Dzieci też wakacje przesiedzą na wsi, bo na dodatkowe zajęcia trzeba dojechać. Chyba zostaniemy sportowcami i się przerzucimy wszyscy na rowery – mówi rozgoryczona.
Jeszcze dosadniej sytuację ocenia Julian Hanikowski. - Są ludzie którzy mają samochody, ale są tacy że ten autobus był ich jedynym środkiem transportu. W ten sposób skazuje się nas na margines społeczny – stwierdza mężczyzna. - Niech władze zmienią hasło, którym się tak szczycą na „Opolskie tutaj zostaję. Bo nie mam czym wyjechać – ironizuje Hanikowski.
- Linię wycofano z dniem 1 czerwca, bo przynosiła same straty. PKS–u nie stać na nieskończone dopłacanie. A było tak od 2008 roku – wyjaśnia Mirosław Heins z Opolskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej. - Trwają obecnie rozmowy z władzami gminy co do przywrócenia połączenia, ale przy dopłacie ze strony samorządu. Jeśli autobus wróci, to najwcześniej po wakacjach – podkreśla Heins.