- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9375
- Dodano: 2011-07-18 / 16:33
- Komentarzy: 41
Nie było handlu kobietami, tylko ułatwianie prostytucji
Dwoma głównymi oskarżonymi byli 34-letni Dariusz R. i 52-letni Edward J., którym prokuratura zarzucała handel kobietami. W procederze miał im pomagać m.in. Ukrainiec Vladyslav L., który dostarczył sfałszowany paszport, a także posiadał broń palną bez zezwolenia.
Trzy poszkodowane kobiety zeznawały, że wyjeżdżając do pracy w Niemczech myślały, że będą sprzątać i pomagać starszym osobom. W rzeczywistości jednak miały trafić do szwajcarskiego domu publicznego. Kobiety podczas postoju na stacji benzynowej wymknęły się i uciekły do Polski.
Zobacz także Powiatowy Festiwal Przetworów na Rynku w Otmuchowie. Regionalne smaki i pojazdy służb
Wszystkie trzy kobiety parały się już wcześniej prostytucją. Sąd nie dał wiary ich zeznaniom, które były niejasne i kilkukrotnie były zmieniane.
Dariusz R. został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, Edward J. otrzymał karę roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności z okresem próby na 4 lata, natomiast Vladyslaw L. - roku i 4 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata. Pozostali mężczyźni również otrzymali wyroki w zawieszeniu: Jacek K. rok i 3 miesiące odsiadki, Tomasz C. - 2 lata, Marcin K. - 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz Mariusz P. - kara grzywny.
- Przestępstwem oskarżonych mężczyzn było ułatwienie prostytucji poprzez przewiezienie kobiet do Niemiec i przekazanie pośrednikowi. To, co działo się później nie może obciążać oskarżonych - mówiła po odczytaniu wyroku Agata Menes, sędzia Sądu Okręgowego prowadząca sprawę.
Wyrok nie jest prawomocny.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 41
Osoba oferująca usługi seksualne nazywana jest prostytutką; termin ten odnosi się również do mężczyzn ("męska prostytutka").Prostytucją od najdawniejszych znanych czasów zajmowały się, bądź z powodów religijnych, bądź rodzinnych czy materialnych, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Historycznie prostytucja określana jest mianem "najstarszego zawodu świata". Najbogatsze doniesienia na temat jej praktykowania pochodzą ze starożytnej Grecji i Chin. Jej występowanie poświadczone jest w tekstach starożytnych cywilizacji: Bliskiego Wschodu (np. Mezopotamii), krajów śródziemnomorskich (Grecji i Rzymu), a także Indii. Wiele uwagi nierządowi poświęca także Biblia. W wiekach średnich prostytucja była nie tylko tolerowana przez władze i Kościół w Europie, ale nawet niekiedy wspierana. Traktowano ją jako tzw. "mniejsze zło". Począwszy od XVII wieku nasiliły się tendencje zmierzające do ograniczania zjawiska prostytucji, lecz nigdy się to nie udało.
W Grecji wyróżniało się dwa rodzaje prostytucji: publiczną, z którą łączy się pojęcie graffiti (za pierwsze graffiti uważa się oznaczenia na murach domów oferujących usługi prostytutek, a formy zostały odkryte w Pompejach) i sakralną, praktykowaną również w Egipcie i państwach Azji.
Z czasem pojęcie prostytutka zastąpione zostało pojęciem kurtyzany (fr. nierządnica) lub dostojniej yūjo jako osoby parającej się sztuką kochania, gdyż prostytucja w kulturze Wschodu uważana była za pojęcie nierozerwalnie powiązane z sakralnością i kierunki oraz sposoby działalności wytyczały ścisłe zasady ("kodeksy") postępowania, m.in. Kama Sutra.
Greckim odpowiednikiem yūjo były hetery - odróżniające się od zwykłych prostytutek (zwanych pornai) znacznym wykształceniem.