Burneika, którego wielu internautów mylnie uważa za Polaka, od niedzieli objeżdża sieć sklepów z używkami dla kulturystów, którą promuje na co dzień w Stanach Zjednoczonych. Szerszej publice dał się poznać po serii filmików na portalu youtube, gdzie radzi jak budować swoją sylwetkę. Co ważne, w tych materiałach biegle mówi po polsku. - Jestem 100 procentowym Litwinem, ale mam żonę Polkę i dlatego tak dobrze znam ten język – wyjaśnia w rozmowie z reporterem 24opole.pl.
Oprócz reklamy produktów sieci z którą Burneika jest związany, kulturysta chętnie podpowiada zainteresowanym jak dbać o formę i z jakiej korzystać diety. - Nie każdy od razu musi być pakerem, wystarczy że każdy poćwiczy, będzie miał formę dobrą, dla zdrowia – mówi. - Dieta i trening jest dla każdego człowieka, nie tylko dla tego który chce być duży – dodaje. W rozmowach z opolanami, którzy przyszli we wtorek na spotkanie, cały czas podkreślał, że podstawą jego diety są wołowe steki. Nie szczędził też swojego ulubionego powiedzenia „nie ma lipy”.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
W ramach tourne po Polsce Burneika odwiedził już kilka miast. Między innymi Łódź, Nysę, czy Chełm. Na wtorek wieczorem miał zaplanowaną wizytę we Wrocławiu. - Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o kulturystykę to jest teraz postacią numer jeden w kraju, stąd decyzja żeby ściągnąć go do Opola – mówi Krzysztof Dokładański, właściciel sklepu.
Poniżej prezentujemy krótki materiał video z Robertem Burneiką.






W dyskusji: 151