- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5110
- Dodano: 2011-05-03 / 19:21
- Komentarzy: 147
Oderka przegrała w Bielsku – Białej 0:1
Bez wsparcia swoich fanów, niebiesko - czerwoni przystąpili do rywalizacji z gospodarzami w takim samym składzie co w zremisowanym spotkaniu z Polonią Łaziska Górne. I w przeciwieństwie do tamtego spotkania, to OKS odważnej rozpoczął rywalizację. Dobrych okazji nie wykorzystali jednak Bartosz Szepeta i Bartosz Brzozowski. Ten pierwszy w 15 minucie strzałem zza pola karnego próbował zaskoczyć Rafała Zielińskiego, bramkarza Stali, ale ten sparował piłkę na rzut rożny. Z kolei Brzozowski stały fragment gry próbował zamienić na gola, ale po jego uderzeniu głową futbolówka przeleciała nad poprzeczką gospodarzy.
Stal odpowiedziała dwoma akcjami, po których Damian Rozmus, bramkarz OKS dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Jednak w obu przypadkach sędzia odgwizdał wcześniej pozycję spaloną zawodników gospodarzy – najpierw Damiana Zdolskiego a po chwili Marcina Rejmanowskiego. Ten drugi uderzył już po gwizdku sędziego i zaczął żywiołowo protestować, za co zobaczył żółtą kartkę. Wynik do przerwy nie uległ zmianie i kibice na gole musieli liczyć po przerwie.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
Trener Dariusz Kaniuka wyraźnie niezadowolony z poczynań swoich piłkarzy, tuż po zmianie stron dokonał pierwszej zmiany. Mało aktywnego Filipa Sikorskiego zmienił Dominik Franek. 10 minut później murawę opuścił najlepszy strzelec Oderki – Adam Setla, którego zastąpił Tadeusz Tyc. Opolanie próbowali budować akcje środkiem pola, wymieniając ze sobą po kilka podań. Dwoił i troił się Sebastian Deja, ale na nasiąkniętej deszczem murawie taka taktyka nie zdawała egzaminu.
Kiedy w 70 minucie z dystansu uderzył Franek a piłka minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Zielińskiego w piłkarzach opolskiej drużyny odżyła nadzieja na dobry wynik.
3 minuty później obrońcy i bramkarz Oderki mogli tylko ukryć twarze w dłoniach. Piłkę z rzutu rożnego w pole OKS dośrodkowywał Tomasz Wawrzyniak, ta minęła kilku piłkarzy i trafiła w ręce Rozmusa. Problem w tym, że golkiper gości zamiast wybić futbolówkę z dala od bramki, w sobie tylko znany sposób skierował ją do siatki. Prowadzący spotkanie arbiter trafienie zaliczył jednak dośrodkowującemu Wawrzyniakowi.
Po stracie gola, Oderka rzuciła się do odrabiania strat. Na nic zdało się jednak wprowadzenie do gry Tomasza Jaworskiego i przesunięcie do ataku Łukasza Ganowicza, nominalnie środkowego obrońcy. W 86 minucie do popularnego Gany dołączył kolejny stoper – Tomasz Lisiński wprowadzony za Sebastiana Deję. Dwaj rośli defensorzy liczyli na pojedynki główkowe z zawodnikami Stali. Jeden z nich już w doliczonym czasie gry wygrał Ganowicz ale piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce bramki gospodarzy. Chwilę później prowadzący zawody sędzia zagwizdał w nich po raz ostatni.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
- Jeden błąd zadecydował, wiedzieliśmy że Stal bije krótkie rzuty rożne, uczulałem na to piłkarzy przed meczem, inna sprawa że Damianowi taki błąd nie powinien się przydarzyć – mówi Dariusz Kaniuka, trener Oderki Opole.
W zdecydowanie odmiennym humorze był szkoleniowiec Stali Bielsko – Biała. - Długie podania górną piłką i stałe fragmenty gry, to była nasza taktyka na Odrę w tym meczu, warunku do gry krótkimi, szybkimi podaniami były dzisiaj fatalne, o czym boleśnie przekonali się goście – podsumował Marek Mandela.
W kolejnym spotkaniu, tym razem przed własną publicznością, Oderka Opole zagra z Victorią Chróścice. Mecz tych drużyn w rundzie jesiennej zakończył się zwycięstwem Victorii 1:0.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku


W dyskusji: 147
;P