- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 195
- Dodano: 2026-10-19 / 09:04
- Komentarzy: 1
Francja po fali zamieszek. Straty liczone w setkach milionów euro
W sobotę, 17 października, na ulice francuskich miast wyszły setki tysięcy demonstrantów. Protestowali przeciwko drożyźnie, pogarszającym się warunkom życia oraz sytuacji w usługach publicznych, w tym w szkolnictwie. Według francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w manifestacjach uczestniczyło około 550 tysięcy osób. Organizatorzy szacowali frekwencję na 800 tysięcy.
Choć większość demonstracji przebiegała pokojowo, w wielu miastach doszło do gwałtownych starć z policją, podpaleń i masowych grabieży. Grupy zamaskowanych osób rozbijały witryny sklepowe, wyłamywały zabezpieczenia i wynosiły towary.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Sklepy plądrowane na oczach przechodniów
Do najpoważniejszych incydentów doszło w Paryżu, Lyonie, Marsylii, Bordeaux, Rennes, Lille i innych francuskich miastach.
W stolicy szczególnie niebezpiecznie było w rejonie placu Republiki. Napastnicy wdzierali się do sklepów, wynosząc elektronikę, odzież i inne produkty. Splądrowano między innymi placówki sieci Monoprix oraz sklep operatora telefonicznego SFR. W tym ostatnim sprawcy wyrzucali telefony komórkowe osobom czekającym przed budynkiem.
Atakowano również luksusowe butiki. Wśród poszkodowanych znalazły się sklepy takich marek jak Celine, Louis Vuitton, Hugo Boss czy Lancel. W Lille splądrowano sklep Apple, a w Marsylii butik Hermès.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
W wielu miejscach niszczono także restauracje, supermarkety i niewielkie rodzinne sklepy.
1500 sklepów i setki milionów euro strat
Pierwszy bilans strat przedstawił Alexandre Bompard, prezes grupy Carrefour i przewodniczący francuskiej Federacji Handlu i Dystrybucji.
Według jego szacunków w całym kraju bezpośrednio ucierpiało około 1500 placówek handlowych. Łączne straty mogą wynieść kilkaset milionów euro.
Sam Carrefour poinformował o atakach na 50 swoich placówek, w tym 19 sklepów działających pod marką Carrefour. Koszt napraw zniszczeń w grupie ma przekroczyć 10 milionów euro.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
Dla wielu właścicieli niewielkich sklepów oznacza to poważne problemy finansowe. Część przedsiębiorców straciła towar, wyposażenie i możliwość dalszego prowadzenia działalności. Niektórzy będą zmuszeni czasowo zawiesić działalność i ograniczyć zatrudnienie.
Podpalone samochody i ataki na budynki publiczne
Zamieszki nie ograniczały się do sklepów. W wielu miastach podpalano samochody, budowano barykady i atakowano budynki administracji publicznej.
W Lyonie podpalono biuro informacji turystycznej. W Marsylii i Lille napastnicy wtargnęli do budynków urzędowych, niszcząc ich wyposażenie. W Limoges doszło do pożaru ratusza.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
Policja używała gazu łzawiącego i armatek wodnych, próbując rozproszyć agresywne grupy. W kierunku funkcjonariuszy rzucano przedmiotami i odpalano fajerwerki.
Według informacji przekazanych przez francuskie władze po sobotnich wydarzeniach liczba zatrzymanych przekroczyła 1800 osób. W kolejnych komunikatach pojawiały się jeszcze wyższe liczby. Setki policjantów, żandarmów i strażaków odniosły obrażenia.
Francja sprząta po zamieszkach
W niedzielę, 18 października, mieszkańcy wielu francuskich miast zobaczyli ulice zasypane szkłem, resztkami spalonych przedmiotów i fragmentami zniszczonych witryn.
Właściciele sklepów rozpoczęli zabezpieczanie lokali i szacowanie strat. Władze Paryża zapowiedziały uruchomienie specjalnego zespołu pomocy dla poszkodowanych przedsiębiorców, który ma wspierać ich między innymi w sprawach administracyjnych i ubezpieczeniowych.
Zobacz także Wypadek na DK46. Siedem osób rannych. Droga jest zablokowana. LPR w akcji
Przedstawiciele organizacji handlowych domagają się szybkiej pomocy finansowej oraz sprawnego wypłacania odszkodowań.
Podkreślają, że skutki sobotnich wydarzeń będą odczuwalne znacznie dłużej niż same zamieszki. Zniszczone sklepy wymagają remontów, a część przedsiębiorców może przez wiele tygodni pozostawać bez możliwości zarobkowania.
Przedstawiony bilans jest wstępny. Ostateczna skala zniszczeń i wysokość strat będą znane dopiero po zakończeniu ich szczegółowego szacowania.
Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez podał się do dymisji, ale Macron jej nie przyjął. Prezydent zażądał natomiast zmiany sposobu działania służb i wyjaśnienia, dlaczego nie przewidziano skali przemocy.
Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
Źródła: AFP, Euronews, Le Parisien, Europe 1, Confédération des Commerçants de France.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 1