- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 911
- Dodano: 2026-06-27 / 16:30
- Komentarzy: 6
Polska przed kosztowymi inwestycjami. Ekonomiści apelują o ostrożność w zadłużaniu państwa
- Stoimy w tej chwili przed programem bardzo ambitnych inwestycji i należy zadać sobie pytanie, skąd finansowanie tego wszystkiego. Jesteśmy gospodarką, która ma pieniądze - to jest już 1 bln dol., czyli 4 bln zł. Kluczowe jest to, żeby finansować inwestycje, kapitał rzeczowy, który będzie służył przyszłym pokoleniom, a nie konsumpcję, którą przyszłe pokolenia będą musiały spłacać - mówi agencji Newseria dr hab. Ireneusz Dąbrowski, prof. SGH, przewodniczący Rady Programowej Fundacji SET i członek Rady Polityki Pieniężnej.
Skala potrzeb finansowych państwa jest dziś bardzo wysoka. Budżet na 2026 rok zakłada wydatki na poziomie 918,9 mld zł, dochody w wysokości 647,2 mld zł i deficyt niewiększy niż 271,7 mld zł. Rekordowe środki mają trafić m.in. na obronność, której finansowanie zaplanowano na ponad 200 mld zł, czyli 4,81 proc. PKB. W kolejnych latach istotne znaczenie będą miały również inwestycje infrastrukturalne, w tym Centralny Port Komunikacyjny i projekty kolejowe, transformacja energetyczna i cyfrowa oraz budowa energetyki jądrowej. Ministerstwo Aktywów Państwowych wskazuje, że w ciągu najbliższej dekady inwestycje w energetykę wyniosą 1 bln zł, a w infrastrukturę kolejową, drogową i morską - kilkaset miliardów złotych.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Potrzeby inwestycyjne zbiegają się z pogarszającą się sytuacją finansów publicznych. Polska pozostaje objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Komisja Europejska prognozuje, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2026 roku wyniesie 6,5 proc. PKB, a dług publiczny liczony według metodologii unijnej będzie nadal rósł. Ministerstwo Finansów wskazuje z kolei, że relacja długu sektora general government może wzrosnąć do 66,2 proc. PKB na koniec 2026 roku.
- Jesteśmy na etapie krytycznym, jeżeli chodzi o stan finansów publicznych. Nie jest jeszcze dramatyczny, ale zbliżamy się do tej granicy. Jeżeli w tej chwili nie rozpoczniemy jakiegoś racjonalnego programu, to w przyszłości możemy wpaść w niebezpieczną spiralę - ocenia prof. Ireneusz Dąbrowski. - Na obecnym etapie, przy tym stanie finansów publicznych, nie ma konieczności ograniczenia wydatków, które już się pojawiły. Natomiast wprowadzanie wszelkiego rodzaju nowych wydatków musi być bardzo rozważne i musi mieć charakter inwestycyjny, a nie konsumpcyjny.
Jednym z elementów stabilizacji finansów publicznych ma być zwiększanie dochodów państwa, co wymaga prowadzenia przewidywalnej polityki podatkowej i ograniczania szarej strefy. Według raportu Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych wynosi ona 18,1 proc. PKB. Jak podkreśla prof. SGH, rozwój szarej strefy ogranicza możliwości finansowania zadań państwa, w tym inwestycji, które mają wzmacniać długoterminowy potencjał gospodarki. To oznacza, że walka z nielegalnym obrotem nie jest wyłącznie kwestią fiskalną, ale także elementem bezpieczeństwa państwa.
- Szara strefa to obszar, który jest zawsze zagrożeniem dla państwa. Po pierwsze, stanowi uszczuplenie dochodów budżetu państwa, które powinny iść na finansowanie inwestycji i naszego dobrobytu, a po drugie, tworzy się przestępczość zorganizowana i pojawiają się luki, w które wchodzą również zagraniczne grupy przestępcze - wskazuje przewodniczący Rady Programowej Fundacji SET.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Według IPAG szara strefa ma się w tym roku zmniejszyć do 17,7 proc. PKB. Odmienna sytuacja występuje jednak na rynku wyrobów tytoniowych, gdzie obserwowany jest znaczący spadek dynamiki wpływów budżetowych - według danych Ministerstwa Finansów luka między zakładanymi a realnymi wpływami z tytułu podatku akcyzowego na tę kategorię produktów wyniosła ok. 4 mld zł - oraz dynamiczny wzrost wartości i udziału szarej strefy w rynku - według danych Instytutu Almares z 4,7 proc. do 7,5 proc. na koniec 2025 roku, czyli o 59 proc. Ma to związek z radykalną podwyżką stawek podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych i nikotynowych oraz odejścia od wcześniej wprowadzonej mapy akcyzowej w 2022 roku. Podobne zjawisko obserwowane jest w segmencie napojów spirytusowych. Rozszerza się również bardzo opłacalny dla przestępców proceder produkcji, przemytu i sprzedaży fałszowanych leków.
- Przygotowana wcześniej mapa akcyzowa była bardzo rozsądną drogą, do której przyzwyczaili się już i przedsiębiorcy, i inni gracze na rynku finansowym. Natomiast gwałtowne zmiany, niepoprzedzone komunikacją ostrzegającą o tym, co się wydarzy, zawsze powodują kontrreakcje. W tym przypadku część przedsiębiorców uciekła do szarej strefy i ta ucieczka jest coraz bardziej niepokojąca - mówi prof. Ireneusz Dąbrowski.
O stabilności finansów publicznych i strategicznych decyzjach państwa w niestabilnym geopolitycznie świecie eksperci rozmawiali podczas Kongresu SET "Polska ambitna. Jak wzmacniać państwo w niestabilnym świecie?", który odbył się 16 czerwca w Warszawie.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł


W dyskusji: 6