Na dużym strachu i niegroźnym urazie ręki, zakończył się dla młodego mieszkańca Opola upadek ze skarpy z wysokości ponad 8 metrów.
Po 4.00 rano do straży pożarnej zadzwonił mężczyzna informując, że spadł ze skarpy w okolicy ulicy Luboszyckiej w Opolu i nie potrafi o własnych siłach wydostać się z powrotem na górę.
Po dojeździe na miejsce okazało się, że mężczyzna zatrzymał się na drzewie, około 8 metrów poniżej powierzchni ulicy. Dwudziesto-kilko latkowi nic groźnego się nie stało. Był poobijany i doznał niegroźnego urazu ręki.
Jak taki mądry chlejus włóczy się po nocach i robi takie jaja,to powinien z własnej kieszeni pokryć koszty akcji ratunkowej.Jak stać go na gorzałę,to niech ponosi wszelkie konsekwencje swojego postępowania,albo jak się nachleje to niech siedzi w domu.
a w sklad sprzetu alpinistycznego nie wchodza rowniez liny? kto ten artykul pisal? a swoja droga skarpy powinny byc zabezpieczone, to jedno, kiedys na polach byly siatki w czasie zimy by zatrzymac snieg i zwierzyne by nie wchodzily na drogi, teraz sie tego nie widzi wcale. A wielka szkoda
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 72
jest to poprawne określenie?
dzisiaj bawiłem się z Panami Strażakami, było super, jeden z mich dał mi nawet swój czerwony kask!!!