- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 3868
- Dodano: 2026-02-25 / 12:37
- Komentarzy: 1
Ruszył proces 60-latka oskarżonego o usiłowanie zabójstwa brata siekierą
Marek K. został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu śledczego. Na pytania sądu odpowiedział, że rozumie treść zarzutów i przyznaje się do nich częściowo. Jednocześnie oświadczył, że korzysta z prawa do odmowy składania wyjaśnień. W tej sytuacji sąd odczytał jego wcześniejsze zeznania z 18 i 19 lipca 2025 roku.
Z pierwszych wyjaśnień wynika, że 16 lipca 2025 roku wrócił do domu matki w Bąkowie po około półtora miesiąca nieobecności. "Przyjechałem już pijany do domu matki. Piłem alkohol w postaci piwa i wódki już u swojej znajomej" - mówił.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Następnego dnia od rana pił alkohol wspólnie z młodszym bratem Andrzejem i jego partnerką "Od rana spożywaliśmy alkohol w postaci piwa i wódki wspólnie z bratem i jego partnerką" - odczytał sąd.
W pewnym momencie brat wyszedł do sklepu. "Zostałem z jego partnerką sam na górze w pokoju. Między nami był seks" - przyznał w śledztwie. Po powrocie brata wszyscy dalej pili. Jak relacjonował, brat i jego partnerka zaczęli mówić o jego żonie, z którą - jak twierdził - nie żyje od 15 lat. "Wk....m się bardzo na to ich gadanie" - zeznał.
Z wyjaśnień wynika, że wyszedł przed dom, gdzie na pniaku była wbita siekiera. "Wziąłem ją do ręki, poszedłem na górę do brata. Nikt mnie z tą siekierą nie widział" - mówił. Opisał, że gdy wszedł do pokoju, brat i jego partnerka leżeli na łóżku. "Podniosłem siekierę do góry i spuściłem ją obuchem na jego głowę. Na pewno pamiętam, że zrobiłem to dwa razy".
Gdy kobieta zaczęła krzyczeć, uderzył ją trzonkiem siekiery. "Mówiłem do niej, żeby nie darła mordy" - cytowano jego słowa.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Po zdarzeniu zdjął zakrwawioną koszulkę i umył się. Następnie oddalił się pieszo z miejscowości. "Domyśliłem się, że zaraz będzie policja i karetka" - mówił. Noc spędził w pustostanie, Następnego dnia wrócił w okolice Bąkowa. W swoich wyjaśnieniach podkreślił, że chciał dowiedzieć się, czy pokrzywdzeni przeżyli. "Spytałem się, czy mój brat żyje. I jego partnerka" - relacjonował. Gdy usłyszał, że oboje żyją, oddalił się. Gdy następnego dnia zorientował się, że jest poszukiwany, próbował uciekać. "Widziałem, że goni mnie policja. Chciałem szybko się powiesić w krzakach, ale mnie złapali" - relacjonował.
W kolejnych wyjaśnieniach podkreślał: "Ja się przyznaję tylko częściowo. Nie chciałem zabić brata. Tylko chciałem go ukarać, za to , że mnie miesiąc wcześniej pobił, nie wiedziałem, że z takim skutkiem to będzie". Dodał: "Bardzo żałuję tego, co zrobiłem".
Prokurator odczytał zarzut, wskazując, że oskarżony "działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia brata, kilkukrotnie uderzył go siekierą w głowę po uprzednim wykonaniu zamachu zza pleców". W wyniku ataku pokrzywdzony doznał rozległych obrażeń głowy, w tym wieloodłamowego złamania kości czołowej, rozdarcia opony twardej oraz krwiaków wewnątrzczaszkowych.
W odniesieniu do partnerki brata prokurator wskazał, że oskarżony "działając w zamiarze bezpośrednim spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zadawał uderzenia butelką w głowę także po jej pęknięciu".
Na pierwszym terminie rozprawy nie stawili się wezwani świadkowie. Oskarżonemu grozi kara od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Pisaliśmy o tym: Szwagierkę butelką, a brata siekierą. Próba zabójstwa w Grodkowie Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 1