W sobotę w Chrząszczycach, w Gościńcu Pod Różą, odbył się dziesiąty Babski Comber organizowany przez mieszkanki Górek. To wydarzenie, które z małych, kameralnych spotkań przerodziło się w jedną z najbardziej wyczekiwanych imprez w okolicy. Tegoroczna edycja przyciągnęła aż 129 kobiet, co stanowi rekord frekwencyjny.
- To nasz dziesiąty górecki Babski Comber. W naszej gminie zainicjowałyśmy tę imprezę, a tak naprawdę odtworzyłyśmy ją, bo ona gdzieś tam zaginęła u nas. Na początku tworzyłyśmy takie małe spotkania w gronie kobiecym u nas w świetlicy miejskiej. A że mamy świetlicę małą, a grono kobiece się cały czas poszerzało, musiałyśmy po prostu świetlicę odłożyć i wynająć coś większego - mówi Justyna Szmechta, sołtys Górek i organizatorka wydarzenia.
Babski Comber to tradycja sięgająca czasów przedwojennych, popularna zwłaszcza na Śląsku. Dawniej był to dzień zabaw i spotkań kobiet na zakończenie karnawału. Choć przez pewien czas zwyczaj ten zanikł, to w wielu miejscach, w tym Górkach, udało się go z powodzeniem odtworzyć. Wspólna zabawa, przebrania, luźna atmosfera i brak sztywnej formuły przyciągają coraz więcej uczestniczek. Wśród przebrań pojawiły się stroje inspirowane różnymi kulturami, a muzyka i śmiech towarzyszyły zabawie do późnych godzin wieczornych.
- Co roku przybywa tych uczestniczek, a pierwszy górecki Comber to było nas 36 osób, więc dzisiaj jest razy cztery tyle. Cieszy nas to bardzo, że kobiety potrafią się zintegrować, potrafią tworzyć fajne rzeczy. Dzisiaj jesteśmy na całym świecie, bo tematem przewodnim jest "Kobiety Świata" - dodaje sołtyska.
- To był już mój szósty Babski Comber tutaj w Górkach. W moich rodzinnych stronach nie ma takiego zwyczaju, dlatego tym bardziej to doceniam. Uwielbiam tę zabawę - same kobiety, totalny luz, śmiech, dobra energia. Można się przebrać, powygłupiać, być po prostu sobą. Za każdym razem atmosfera jest rewelacyjna i wychodzę stąd z uśmiechem i świetnymi wspomnieniami - mówi Bernadetta, jedna z uczestniczek.
Zabawa była żywiołowa, nie było siedzenia na miejscu - co jakiś czas z głośników rozlegało się hasło DJ‑a: "Tak się Babski Comber!", które podchwytywały uczestniczki, głośno wykrzykując. Choć impreza opiera się na prostych założeniach, organizatorki nie mają wątpliwości, że jej siłą jest szczera potrzeba spotkania, integracji i chwili wytchnienia.
Bo kiedy kobiety się bawią, to z rozmachem - są przebrania, śmiech, tańce i luz. Wystarczy im dać przestrzeń i ...kawałek parkietu.
Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ


24mikol: Napisał postów [1522], status [Szycha]
Ile wyskakujących okienek trzeba zaliczyć, żeby zobaczyć te kilka zdjęć?!