- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 5978
- Dodano: 2025-10-11 / 12:52
- Komentarzy: 4
Zoo Opole wydało oświadczenie po ujawnieniu sprawy martwych zwierząt przechowywanych w chłodni
Sprawa wyszła na jaw po awarii kontenera chłodniczego pod koniec czerwca. W środku znaleziono ciała m.in. dwóch gepardów, jaguara, pantery śnieżnej, bongo i dwóch flamingów. Jak ustalono, niektóre szczątki mogły być przechowywane w chłodni od blisko dekady. Nowa dyrektorka opolskiego zoo, Aleksandra Czechowska, która funkcję objęła w lutym tego roku, podkreślała w rozmowie z mediami, że o sytuacji dowiedziała się dopiero w momencie awarii i nie miała wiedzy o wcześniejszym sposobie postępowania ze zwłokami zwierząt.
W opublikowanym oświadczeniu zoo zaznacza, że obecne kierownictwo nie ma wpływu na decyzje poprzedników, ale "odczuwa żal, że i takie historie miały miejsce w naszym ogrodzie". Dyrekcja podkreśla, że dziś skupia się na rozwoju placówki, przejrzystości działań i trosce o dobrostan zwierząt.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
"Przez ostatnie miesiące macie Państwo okazję obserwować i chwalić liczne zmiany, które zachodzą w naszym ZOO. Na to, co było w przeszłości, nie mamy wpływu, niemniej także odczuwamy żal, że i takie historie miały miejsce w naszym ogrodzie.
Dziś kierownictwo ogrodu koncentruje się na dalszym rozwoju placówki oraz transparentności działań. Od początku roku, jak dobrze wiecie, dzielimy się z Wami nie tylko chwilami radości, ale też smutku gdy odchodzą nasi podopieczni.
Wszystkie zwierzęta przebywające w naszym Zoo są objęte stałą, profesjonalną opieką weterynaryjną, dietetyczną i behawioralną. Każdego dnia dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić im bezpieczeństwo, komfort i dobrostan. Słuchając Waszych opinii wiemy, że kierunek jaki obraliśmy na początku jest słuszny."
Zgodnie z przepisami, ogrody zoologiczne mają obowiązek przechowywać szczątki zwierząt w chłodniach do czasu ich utylizacji. Jak poinformował opolski inspektorat weterynarii, cała zawartość kontenera - w tym szczątki i niezutylizowana karma pochodzenia zwierzęcego - została już przekazana do utylizacji.
Pisaliśmy o tym:Awaria ujawniła przerażające znalezisko. Zwłoki zwierząt od lat czekały na utylizację
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 4
"sprawa była oczywista,
siwy mróz czy lipiec duszny,
nic, że droga wyboista,
ważne, że kierunek słuszny!"
" mówi Mariusz Włodarczyk, starszy technik weterynarii w opolskim zoo, na którego powołuje się poprzedni dyrektor. – Póki chłodnia jest sprawna, przechowywanie zwłok zwierząt nie jest problemem. Gatunki podlegające ścisłej ochronie, np. jaguary, są chronione nie tylko za życia. Cennym i niezwykle pożądanym trofeum jest dla handlarzy ich skóra, ale też na przykład zęby czy pazury, dlatego chcieliśmy mieć pewność, że nie trafią one na czarny rynek. Gdyby nie awaria, mogłyby w przyszłości zostać wypreparowane przez specjalistyczne jednostki, albo – jak w przypadku gepardów – stanowić bazę do badań tkankowych." Czyli de facto w ta wypowiedź potwierdza to co napisałem wcześniej że padlina mogła być przechowywana z różnych powodów również naukowych a nie tylko z powodów zaniedbania jak to przedstawiał wasz bajkopisarz wojtazz i obecna pani dyrektor ...