W piątkowe popołudnie w spokojnej miejscowości Jaborowice doszło do groźnie wyglądającego pożaru samochodu osobowego. Do zdarzenia doszło tuż po powrocie auta z trasy - ogień pojawił się już po zaparkowaniu pojazdu w przydomowym garażu. Dzięki błyskawicznej reakcji właścicielki, która zareagowała zanim ogień się rozprzestrzenił, sytuacja nie zakończyła się tragedią.
Z relacji świadków wynika, że samochód po dłuższej jeździe został odstawiony do garażu. Po kilku minutach spod maski zaczął wydobywać się dym, a następnie pojawiły się płomienie. Właścicielka, nie tracąc zimnej krwi, zdołała wypchnąć płonący pojazd na zewnątrz, co zapobiegło zajęciu się ogniem całego budynku gospodarczego.
Do akcji zadysponowano natychmiast dwa zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz druhów z OSP Zakrzów i OSP Polska Cerekiew. Działania ratownicze prowadzone były profesjonalnie i sprawnie.
Strażacy przeprowadzili zabezpieczenie miejsca zdarzenia, podanie prądu piany ciężkiej w natarciu na płonący pojazd, pomiar temperatury przy użyciu kamery termowizyjnej w celu lokalizacji ewentualnych źródeł zarzewia ognia, dogaszenie i kontrolę wraku po zakończeniu pożaru
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Ogień został ugaszony w zarodku, a dzięki opanowaniu sytuacji przez właścicielkę i szybkiemu przybyciu służb nie doszło do rozprzestrzenienia się pożaru na budynki mieszkalne.
Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru mogła być awaria instalacji elektrycznej w komorze silnika. Dalsze postępowanie wyjaśniające prowadzi policja we współpracy z biegłym z zakresu pożarnictwa.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.