Zobacz takze
Na Górze Świętej Anny uczczono Narodowy Dzień Powstań Śląskich
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".









































































































































































































































































































































































22 czerwca
Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
13 czerwca
Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
11 czerwca
Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
9 czerwca
Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
30 maja
Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4
29 maja
Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
18 czerwca
Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu
bsr: Napisał postów [201], status [młodszy wyjadacz]
Kiedyś mi ktoś powiedział, że praca w Opolu to tylko w "budach". Pytam się co miał na myśli mówiąc, że tylko w "budach". To mi odpowiedział: sklepy, centra handlowe i szybkie jedzenie na ulicach. Ja pracowałem w Solarisie w 2009. Mam ponad 20 lat i wyższe wykształcenie. Rozesłałem w Opolu ponad 1000 cv i tylko markety się odzywały. W solarisie z sklepie zarabiałem 1100 zł netto, pracuje tam mnóstwo ludzi z wyższym wykształceniem za podobne pieniądze. Rozmawiając z ludźmi z innych sklepów dowiedziałem się jak się zarabia w Ochniku, Euro, Zara, Apart, Wojas, Alma itd no nie ze wszystkimi rozmawiałem jeszcze może Puccini i to jedzenie na górze nikt nie przekroczył 1400 zł netto jak pytałem i się wymienialiśmy informacjami a zobaczcie jak tam się ciężko pracuje w takim zamknięciu jak musisz stać cały czas a ile życie w Polsce kosztuje. Ale tak jak mi kierownik powiedział mój jak nie ty to inny zawsze jest na twoje miejsce. Pracowałem 3 miesiące, co miesiąc odchodziło kilku i kilku nowych przychodziło. Ci ludzie w centrach ciężko pracują i nic z tego nie mają, nic wielkie zero. Przekonałem się na swoim przykładzie.